Nadal bez sensacji na DME w badmintonie
własne

Nadal bez sensacji na DME w badmintonie

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 14.02.2019, 22:31

Drugi dzień Mistrzostw Europy w badmintonie nie przyniósł niespodzianek. Wygrywały drużyny faworyzowane, choć emocji nie zabrakło.

 

W grupie 1. Francja pokonała Hiszpanię 4:1. Jedyny punkt dla pokonanych wywalczył w singlu Pablo Abian, pokonując Tomę Juniora Popova w trzech setach. Francuzi byli zdecydowanie lepsi w grach podwójnych, a na szczególne wyróżnienie zasługuje Delphine Delrue, która przyczyniła się do wygranych i w deblu z Leą Palermo i w mikście z Thomem Gicquelem.

 

Duńczycy odnieśli drugą wygraną w turnieju - tym razem z Holandią, choć ich przewaga nie byłą tak przygniatająca jak w poprzednich latach. Pewne wygrane odnieśli Viktor Axelsen i Mia Blichfeldt, ale w grach podwójnych już tak lekko nie było. Andres Rasmussen i Frederik Saagard potrzebowali trzech setów do pokonania Jacco Arendsa i Rubena Jille, Maiken Freuergaard i Rikke Soeby przegrały z Deborą Jille i Cheryl Seinen, a Mathias Christiansem i Christinna Pedersen po długiej batalii wygrali z Seleną Piek i Robinem Tabelingiem. Duńczycy są pewni awansu do półfinału, jutro zagrają z Hiszpanią, O drugie miejsce w grupie zażarty bój stoczą Francja i Holandia. Trudno w tym meczu wskazać faworyta.

 

W grupie drugiej sytuacja jest podobna. Jedna drużyna pewna półfinału, jedna pewna powrotu do domu już jutro (Irlandia) i dwie powalczą jutro o wyjście z grupy (Niemcy i Anglicy). Rosjanie dziś chyba nieco nadspodziewanie łatwo pokonali Niemców 5:0. Sporo emocji przyniosły w tym meczu deble, które rozstrzygały się na korzyść par rosyjskich w grze na przewagi w trzecich setach. Takie wygrane odnieśli Vladimir Ivanov z Ivanem Sozonovem oraz Ekaterina Bolotova i Alina Davletova. Łatwiej poszło Vladimrovi Malovovi z Maxem Weisskirchenem i Jewgieni Kosetskiej z Yvonne Li. Anglicy bez trudu i bez straty seta pokonali najsłabzych na tych mistrzostwach Irlandczyków. Tylko Nhat Nguyen nawiązał równorzędną walkę z Rajivem Ousephem, pozostałe gry to były jednostronne widowiska.

 

Wyniki drugiego dnia

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.