Skoki narciarskie – PŚ: Austria najlepsza w Lahti! Polska poza podium
Aneta Biedroń

Skoki narciarskie – PŚ: Austria najlepsza w Lahti! Polska poza podium

  • Dodał: Szymon Frąckiewicz
  • Data publikacji: 09.02.2019, 18:08

Konkurs drużynowy w Lahti na skoczni Salpausselkae, gdzie przed dwoma laty Polacy zdobyli złoty medal mistrzostw świata, był trzecią "drużynówką" w tym sezonie Pucharu Świata. Zwyciężyli Austriacy. Nasi reprezentanci niestety znaleźli się tym razem poza podium.

 

Pierwszym z Polaków był dziś Jakub Wolny. Niestety nasz reprezentant, który ostatnio prezentował bardzo dobrą formę, trafił na trudne warunki. Uzyskał tylko 112 metrów, co plasowało nas zaledwie na 8. pozycji po pierwszej grupie zawodników. Na prowadzenie Niemców wyprowadził Karl Geiger.

 

Nasza sytuacja poprawiła się znacznie po skoku Piotra Żyły. Wiślanin uzyskał 120 metrów, co pozwoliło nam awansować na 4. miejsce. Nota bene bardzo ostatnio lubiane przez "Wiewióra". Prowadzenie utrzymali Niemcy, ale z bardzo niewielką przewagą nad reprezentacją Austrii.

 

Po skoku Dawida Kubackiego nasza reprezentacja awansowała już na podium. Skoczek z Nowego Targu uzyskał 123 metry, co pozwoliło na wyprzedzenie Japończyków. Do zmiany doszło na prowadzeniu, gdyż Niemców wyprzedzili Austriacy. Nasi skoczkowie tracili niespełna 15 punktów do tych pierwszych i nieco ponad 20 do liderów. W tej grupie zawodników skakał również Andreas Stjernen. Norweg w dzisiejszej serii próbnej zaliczył groźnie wyglądający upadek. Nic poważnego mu się nie stało, jednak w konkursie, prawdopodobnie przez stres, uzyskał tylko 83 metry, co przekreśliło szanse Norwegów na drugą serię. Skandynawowie, którzy w zeszłym roku wygrali Puchar Narodów i zdobyli mistrzostwo olimpijskie, w tym roku nie mają szczęścia do rywalizacji drużynowej. W Wiśle i Zakopanem jeden z ich zawodników był dyskwalifikowany. Co więcej pierwotnie w dzisiejszym konkursie miał występować nie Stjernen, ale Daniel Andre Tande. Ten jednak upadł wczoraj na treningu i doskwierał mu dziś ból kolana.

 

Kamil Stoch, który kończył pierwszą serię, uzyskał 124 metry. Pozwoliło to na zmniejszenie straty do Niemców do zaledwie 2,7 pkt. Na półmetku rywalizacji wyraźnie prowadzili Austriacy. Dawni dominatorzy ostatnio wyraźnie poprawili swoją dyspozycję, co może oznaczać, iż będą się liczyć w walce o złoto na mistrzostwach świata, które przecież goszczą. Ich przewaga nad Niemcami po pierwszej serii wynosiła 25,1 pkt.

 

W drugiej serii Jakub Wolny niestety skoczył jeszcze słabiej niż w pierwszej serii. Najmłodszy członek naszej drużyny znów miał pecha do warunków, jednak to go nie usprawiedliwia. Uzyskał zaledwie 106 metrów, podczas gdy bardzo daleko skoczyli Yukiya Sato i Karl Geiger, a znacznie lepiej spisał się też Philipp Aschenwald. Po tym skoku Biało-Czerwoni spadli na 4. miejsce i tracili kilkanaście punktów do Japonii. Na prowadzenie powrócili Niemcy. Dogonienie ich i Austriaków stało się już niestety niemal niemożliwe dla naszych skoczków.

 

Znacznie lepiej spisał się Piotr Żyła. Skoczek, który dwa lata temu zdobył na tej skoczni brązowy medal mistrzostw świata, osiągnął 125,5 metra, co pozwoliło zbliżyć się znacznie do podium. Japończycy wyprzedzali nas już tylko o 2,2 pkt. Bardzo ciekawie wyglądała walka o zwycięstwo. Na prowadzenie znów wysunęli się Austriacy.

 

Kapitalnie w drugiej serii spisał się Dawid Kubacki! Nasz reprezentant przeskoczył skocznię w Lahti osiągając 131 metrów. Pozwoliło to na wyprzedzenie Japończyków, czyli wskoczenie na 3. miejsce. Przed ostatnim skokiem nasza przewaga nad Azjatami wynosiła niespełna 5 punktów. Prowadzenie utrzymali Austriacy, jednak przed finałową grupą ich przewaga nad Niemcami wynosiła zaledwie 0,5 punktu. W poprzednim konkursie drużynowym, w Zakopanem, Niemcy wygrali z przewagą zaledwie 0,1 pkt. nad Austrią.

 

Tuż przed występem Kamila Stocha bardzo dobrze spisał się Ryoyu Kobayashi. Lider Pucharu Świata uzyskał 125 metrów. Tymczasem Stoch skoczył niestety 6 metrów bliżej. To sprawiło, że Japończycy ponownie nas wyprzedzili i niestety nasi reprezentanci nie stanęli dziś na podium. Wygrali go Austriacy. Stefan Kraft przepięknym 130-metrowym skokiem przypieczętował ich triumf. Drugie miejsce zajęli Niemcy.

 

Polacy utrzymali mimo wszystko prowadzenie w Pucharze Narodów. Nasza przewaga nad Niemcami wynosi 314 punktów.

 

Wyniki:

 

1. Austria 953,6
2. Niemcy 942,6
3. Japonia 929,5
4. Polska 925,7
5. Słowenia 877,3
6. Szwajcaria 831,5
7. Czechy 818,0
8. Finlandia 724,9
9. Norwegia 378,9
10. Rosja 213,9

Szymon Frąckiewicz

Miłośnik sportu i muzyki alternatywnej. Pasjonat geografii.