MŚJ w biegach: czy doczekamy się polskiego medalu?
Remigiusz Nowak

MŚJ w biegach: czy doczekamy się polskiego medalu?

  • Dodał: Inga Świetlicka
  • Data publikacji: 18.01.2019, 12:35

Mamy mocną jak nigdy juniorską kadrę kobiet w biegach narciarskich. Zawodniczki, od roku trenujące pod okiem Aleksandra Wierietielnego i Justyny Kowalczyk stać na walkę o czołowe lokaty podczas mistrzostw świata juniorów, które w niedzielę rozpoczną się w fińskim Lahti. Jednak to nie Polki będą faworytkami do medali.

 

Mistrzostwa Świata Juniorów to najbardziej prestiżowa impreza dla biegaczy narciarskich do 20 roku życia, bardzo poważnie traktowana przez zawodników z całego świata. Co roku na juniorskim czempionacie stawiają się wszyscy najlepsi młodzi biegacze z tej kategorii wiekowej i zwykle ta właśnie impreza jest początkiem karier wielkich mistrzów. Oczywiście nie każdy wybitny junior zostanie w przyszłości wybitnym seniorem (i odwrotnie), jednak jeśli spojrzymy w klasyfikację generalną Pucharu Świata, to okaże się, że niemal wszyscy biegacze z czołówki są medalistami juniorskich czempionatów: wśród kobiet 8 z 10 zawodniczek z TOP10 to multimedalistki MŚJ (wszystkie oprócz Jessici Diggins i Anasatazji Siedowej), u panów w TOP10 wszyscy poza Martinem Johnsrudem Sundbym i Andriejem Mielniczenko mają w dorobku medal tej imprezy.

 

Polscy biegacze narciarscy na podium juniorskich mistrzostw świata stawali dwa razy. Pierwszy w historii medal tej imprezy dla naszego kraju wywalczył Ryszard Łabaj w 1992 roku w Vuokatti. Polak stanął na najniższym stopniu podium w biegu na 10 km techniką klasyczną, ulegając wówczas Szwedowi Mathiasowi Fredriksonowi (późniejszy wicemistrz świata i medalista olimpijski w sztafecie) oraz Norwegowi Thomasowi Alsgaardowi (późniejszy pięciokrotny mistrz olimpijski). Wynik Łabaja w 2003 roku poprawiła Justyna Kowalczyk. Polka w czwartym starcie w karierze w MŚJ zdobyła srebro w sprincie techniką dowolną. W szwedzkiej miejscowości Solleftea przegrała tylko z Niemką Nicole Fessel (brązowa medalistka IO w Soczi). 16 lat później do osiągnięcia swojej trenerki spróbują nawiązać jej młode podopieczne. Łatwo jednak nie będzie, bo rywalek w świetnej formie na pewno w Lahti nie zabraknie.

 

Mistrzostwa świata juniorów w fińskim Lahti rozpoczną się w niedzielę 20 stycznia od rywalizacji w sprintach stylem klasycznym. W kolejnych dniach w programie zawodów przewidziano biegi indywidualne techniką dowolną (5/10 km), biegi ze startu wspólnego klasykiem (15/20 km) i sztafety (4x3.3 km/4x5 km). Kto ma największe szanse na wywiezienie z Finlandii worka medali?

 

FAWORYTKI

 

Frida Karlsson (Szwecja, ur. 1999). Szwedka będzie najprawdopodobniej największą gwiazdą nadchodzących mistrzostw. Frida ma już w dorobku trzy medale z ubiegłorocznych MŚJ (złoto w skiathlonie, brąz w sprincie i sztafecie), a w tym sezonie od początku imponuje formą. W przedsezonowych zawodach wygrywała z Ebbą Andresson i Stiną Nilsson, aktualnie jest w szwedzkiej kadrze trzecią – po Charlotte Kalli i wspomnianej Andersson – najlepszą biegaczką na dystansach. Nie startowała jeszcze w Pucharze Świata, ale zapewne po juniorskim czempionacie dostanie taką szansę. I prawdopodobnie od razu zamelduje się w czołówce zmagań. W Lahti może wygrać wszystko, choć najlepiej czuje się na dystansach. O jej wytrzymałości niech świadczy fakt, że w przeszłości reprezentowała Szwecję także w Mistrzostwach Europy Juniorów Młodszych w Lekkoatletyce. W 2016 roku finałowym biegu na 3000 m zajęła 7 miejsce.

 

Helene Marie Fossesholm (Norwegia, 2001). Jeśli ktokolwiek spróbuje rzucić wyzwanie Fridzie Karlsson, to najprawdopodobniej będzie to 17-letnia Helene Marie Fossesholm. Podobnie jak Szwedka najmocniejsza na dystansach i podobnie jak Szwedka z sukcesami uprawiająca także inną dyscyplinę – nie lekkoatletykę, a kolarstwo górskie. Zawodniczka, która w Norwegii w biegach juniorskich od dwóch sezonów wygrywa wszystko, rywalizując ze starszymi od siebie o dwa-trzy lata biegaczkami. W zmaganiach seniorskich pokonała m.in. Heidi Weng, a miejscowe media już od jakiegoś czasu kreują ją na następczynię Marit Bjoergen i Therese Johaug. Helene Marie Fossesholm w MŚJ zadebiutuje, ale w każdym starcie będzie niezwykle groźna.

 

Barbora Havlíčková (Czechy, 2000). Największa czeska nadzieja kobiecych biegów, w której nasi południowi sąsiedzi widzą następczynię Kateřiny Neumannovej. 18-latka z Liberca od dwóch lat regularnie melduje się w czołówce zawodów Alpen Cup (silnie obsadzony Puchar Kontynentalny dla juniorów z Europy, z wyłączeniem Skandynawii i Rosji), a w tym roku jest w nim niepokonana (Czeszka nie biega sprintów). Dzięki dobrym wynikom ma już za sobą debiut w seniorskich mistrzostwach świata w Lahti i w igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu. W juniorskim czempionacie startowała już dwukrotnie, w ubiegłym roku otarła się o podium (była czwarta w biegu na 5 km i piąta w skiathlonie). Teraz mierzy wyżej i brak medalu będzie dla niej dużym rozczarowaniem.

 

Kristine Stavås Skistad (Norwegia, 1999). Najlepsza norweska sprinterka, wicemistrzyni świata juniorów w sprincie z ubiegłego roku. Na początku obecnego sezonu w kraju przegrywała jedynie z Maiken Caspersen Fallą, a w formie, którą obecnie prezentuje mistrzyni olimpijska z Soczi, Kristine prawdopodobnie by ją pokonała. W grudniu wystąpiła w Pucharze Świata w Lillehammer i zajęła w nim 5 miejsce. Wówczas bieg odbywał się techniką dowolną, ale w klasyku też jest mocna. Słabiej spisuje się na dystansach – przed tygodniem w mistrzostwach Norwegii juniorów w biegu na 15 km stylem klasycznym przegrała z Fossesholm o 2 minuty i 16 sekund.

 

Anita Korva (Finlandia, 1999). Mistrzostwa są w Lahti i gospodarze zapewne zrobią wszystko, by na własnej ziemi pokazać się z jak najlepszej strony. Najlepsza fińska juniorka to brązowa medalistka zeszłorocznych MŚJ w biegu na 5 km klasykiem. Anita Korva to także dobra sprinterka – w juniorskich czempionatach dwa razy z rzędu zajmowała lokatę tuż za podium (4.), u siebie na pewno zechce wskoczyć na „pudło”.

 

Lisa Lohmann (Niemcy, 2000). Niemki to aktualne mistrzynie świata juniorek w sztafecie. Zawodniczki zza naszej zachodniej granicy mają mocną i wyrównaną ekipę, w której trudno wskazać słabsze ogniwo. Najmocniejszym powinna być 18-letnia Lisa Lohmann. To zawodniczka wszechstronna, dobrze biegająca i sprinty i dystanse. Lohmann powinna zajmować lokaty w czołówkach wszystkich biegów, ale największe szanse na medal po raz kolejny będzie miała w rywalizacji drużynowej.  

 

POLKI

 

Jak na tle faworytek wypadają Polki? Nieźle. Choć nasze biegaczki nie miały w tym sezonie okazji do bezpośredniej konfrontacji z najlepszymi juniorkami globu, wyniki i forma, którą prezentowały w dotychczasowych startach, pozwalają być optymistami. Mamy w kadrze dwie liderki, od których powinniśmy oczekiwać miejsc w czołówce. Monika Skinder na światowych listach sprinterskich w gronie juniorek ustępuje jedynie Kristine Stavås Skistad. Podbudowana dobrym występem w Pucharze Świata w Dreźnie śmiało może celować w finał sprintu klasykiem. A w finale wszystko się może zdarzyć. Na dystansach największe nadzieje będziemy wiązali z występami Izabeli Marcisz. „Rankingowo” Iza plasuje się na 9 pozycji w gronie juniorek-dystansowców, choć zawodniczek z FIS-punktami na zbliżonym poziomie jest wiele. Niemniej Polkę stać na zajęcie miejsca w czołowej dziesiątce, a im wyżej tym lepiej.

 

Rok temu najlepszą polską juniorką w MŚJ była Eliza Rucka. W tym sezonie Rucka startuje „w kratkę”, lepsze występy przeplata słabszymi, i jej dyspozycję zweryfikuje dopiero nadchodzący czempionat. W juniorskich mistrzostwach zadebiutują Weronika Kaleta i Magdalena Kobielusz. Od wszystkich Biało-Czerwonych oczekujemy lokat w TOP30. Liczymy też na dobry występ polskiej sztafety, która włączy się do walki z najlepszymi. Rywalki ze Skandynawii mają w swoich zespołach po jednej gwieździe dużego formatu, ale pozostałe biegaczki z tych drużyn prezentują wyraźnie niższy poziom. Właśnie dlatego przed rokiem w biegu rozstawnym triumfowały Niemki – które w rywalizacji indywidualnej ani razu nie stawały na podium – a Norweżki były dopiero 7.

 

Sięgnąć po medale mistrzostw świata Polkom będzie niezmiernie trudno. O lokaty w pierwszej trójce łatwiej powinno być za rok, gdy nasze zawodniczki przyzwyczają się już do rywalizacji na najwyższym poziomie. W tym momencie – i w tym gronie – każdy wywalczony krążek będzie pozytywną niespodzianką i wielkim sukcesem.

 

JUNIORZY I MŁODZIEŻOWCY

 

Chcielibyśmy równie obszerny tekst poświęcić juniorom i młodzieżowcom, jednak w tych grupach trudno będzie Polakom walczyć o wysokie lokaty. Każde miejsce w czołowej trzydziestce wywalczone przez juniora, będzie bardzo dobrym wynikiem. Najlepszy obecnie polski biegacz w tej kategorii wiekowej – Dawid Damian – w zawodach Alpen Cup plasował się na przełomie trzeciej i czwartej dziesiątki. Trudno zatem oczekiwać, że na imprezie mistrzowskiej osiągnie lepszy rezultat. Cieszy natomiast fakt, że pierwszy raz od lat PZN wysyła na MŚJ męską sztafetę. Do trzech zawodników z kadry młodzieżowej: Dawida Damiana, Wiktora Czaji i Michała Boreczka dołączył 16-letni Sebastian Bryja, który wygrał zawody z cyklu Alpen Cup w kategorii juniorów młodszych (do lat 18). W rywalizacji ze trzy lata starszymi biegaczami Bryja wiele nie zdziała, ale na pewno zbierze cenne doświadczenia przed swoją docelową imprezą – Olimpijskim Festiwalem Młodzieży Europy.

 

Wraz z mistrzostwami świata juniorów tradycyjnie zostanie przeprowadzony także czempionat młodzieżowców, czyli zawodników do lat 23. W przeciwieństwie do juniorskiej imprezy, wśród młodzieżowców obsada zawodów będzie wyraźnie słabsza – najlepsi zawodnicy z tej kategorii wiekowej skutecznie rywalizują w Pucharze Świata. Johannes Hoesflot Klaebo, Aleksander Bolszunow czy Ebba Andresson mogliby wystąpić w Lahti. Jednak czempionat w wydaniu młodzieżowym na mniejszy prestiż niż rywalizacja juniorska i przez zawodników z czołówki światowej jest traktowany jako impreza niższej rangi.

 

Liderem polskiej kadry młodzieżowców będzie Dominik Bury, który w biegu indywidualnym łyżwą powinien zająć miejsce w dziesiątce. Pozostali Biało-Czerwoni: Mateusz Haratyk, Kacper Antolec, Agata Warło i Klaudia Kołodziej raczej nie odegrają w Lahti znaczących ról i ciężko im będzie uplasować się na miejscach w TOP30.

 

Reprezentacja Polski na MŚJ i U23 w Lahti

 

Juniorki (U20):

Monika Skinder (2001), Izabela Marcisz (2000), Eliza Rucka (2000), Magdalena Kobielusz (2000), Weronika Kaleta (1999)

 

Juniorzy (U20): 

Dawid Damian (2000), Wiktor Czaja (1999), Michał Boreczek (2000), Sebastian Bryja (2002)

 

Młodzieżowcy (U23):

Agata Warło (1997), Klaudia Kołodziej (1998), Dominik Bury (1996), Mateusz Haratyk (1998), Kacper Antolec (1996)

 

Program MŚJ i U23 w Lahti

 

20.01.2019, niedziela

11:00 – kwalifikacje sprintu klasykiem juniorów

13:00 – finały

 

21.01.2019, poniedziałek

11:00 – kwalifikacje sprintu klasykiem, U-23

13:00 – finały  

 

22.01.2019, wtorek

11:00 – bieg juniorek na 5 km łyżwą

13:00 – bieg juniorów na 10 km łyżwą

 

23.01.2019, środa

08:30 – bieg kobiet na 10 km F, U-23

11:00 – bieg mężczyzn na 15 km F, U-23

 

24.01.2019, czwartek

09:00 – bieg juniorek na 15 km klasykiem ze startu wspólnego

11:30 – bieg juniorów na 30 km klasykiem ze startu wspólnego

 

25.01.2019, piątek

09:00 – bieg kobiet na 15 km klasykiem ze startu wspólnego U-23

11:30 – bieg mężczyzn na 30 km klasykiem ze startu wspólnego U-23

 

26.01.2019, sobota

09:30 – sztafeta juniorek 4 x 3,3 km, U-20

11:15 – sztafeta juniorów 4 x 5 km, U-20

Inga Świetlicka

Miłośniczka sportu, kultury i podróżowania. Rusofil, mól książkowy oraz kibic polskich olimpijczyków i paraolimpijczyków.