MŚ w boksie kobiet: Polki z mieszanym szczęściem

MŚ w boksie kobiet: Polki z mieszanym szczęściem

  • Dodał: Jakub Zegarowski
  • Data publikacji: 17.11.2018, 18:14

Aż cztery reprezentantki Polski zaprezentowały się dzisiaj podczas Mistrzostw Świata w boksie kobiet, które odbywają się w Nowym Delhi. Do 1/8 finału awansowały Sandra Drabik (51 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg), odpadły zaś Natalia Barbusińska (64 kg) i Sandra Kruk (57 kg). 

 

Sandra Drabik mierzyła się z Ouidad Sfouh. Polka stawiana była w roli faworytki, mimo tego, że Algierka w tym roku zdobyła mistrzostwo świata Afryki w wadze koguciej. Drabik zwyciężyła bardzo pewnie, dominując zdecydowanie w każdej odsłonie. Przewaga naszej reprezentantki była tak duża, iż po ostatnim gongu nie mogło być żadnych wątpliwości, kto zostanie ogłoszony zwycięzcą. Sędziowie wypunktowali wygraną Sandry w stosunku 30:27, 30:26, 30:27, 30:26, 30:27. W 1/8 finału Drabik zmierzy się z Lise Sandebjoer. Chociaż Szwedka znajduje się w rankingu AIBA o 21. miejsc za Sfouh, to powinna być zdecydowanie groźniejszą przeciwniczką. 

 

Równie dobrze poradziła sobie Elżbieta Wójcik, która walkę z Sujin Seon ustawiła sobie kilka sekund po rozpoczęciu pierwszej rundy. Polka powaliła Azjatkę na deski, zyskując bezpieczną przewagę i świadomość, że posiada dużą przewagę punktową. Wójcik boksowała bardzo dobrze prawą ręką, co było kluczem do ostatecznego zwycięstwa. Punktowi przyznali naszej reprezentantce zwycięstwo w stosunku 29:27, 30:26, 30:26, 30:26, 29:27. W 1/8 finału rywalką Wójcik będzie Saweety Boora. Elżbieta nie będzie faworytką - w rankingu AIBA znajduje się niżej od przeciwniczki, a do tego walczyć będzie na wrogim terenie. 

 

Niestety, sztuki zwycięstwa nie opanowały dzisiaj Sandra Kruk i Natalia Barbusińska. Kruk przegrała z Niemką Ornelią Wahner, boksując słabo i bardzo chaotycznie. Jeden z sędziów wypunktował remis (28:28), natomiast pozostali widzieli pewne zwycięstwo faworytki (30:26, 30:26, 30:26, 29:27). Walki nie nawiązała również Barbusińska. Polka okazała się znacznie słabsza od Dan Dou z Chin, przegrywając bardzo wysoko na punkty - 26:30, 26:30, 26:30, 26:30, 25:30. 

 
Zastanawiać może, dlaczego w polskim narożniku brakuje trenerki Karoliny Michalczuk. Zastępuje są Michal Soukup, szkoleniowiec... reprezentacji Czech. Miejmy nadzieję, że to nie jest oznaka kolejnego podziału w polskim boksie amatorskim. 

 

Jutro w ringu zobaczymy ostatnie dwie polskie zawodniczki. W ringu w Nowym Delhi zobaczymy Karolinę Koszewską (69 kg) i Agatę Kaczmarską (81 kg).