Łyżwiarstwo szybkie - Puchar Świata: udana inauguracja sezonu

Łyżwiarstwo szybkie - Puchar Świata: udana inauguracja sezonu

  • Dodał: Dawid Brilowski
  • Data publikacji: 16.11.2018, 10:37

Polacy udanie zainaugurowali sezon Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim. Najlepiej spisała się kobieca drużyna, która rywalizację zakończyła na wysokim, piątym miejscu. 11. pozycję na dystansie 500 metrów zajął Artur Waś. W grupie B na tym dystansie niezłe czasy uzyskali Kaja Ziomek, Artur Nogal i Piotr Michalski.

 

Na pierwsze zawody Pucharu Świata do japońskiego Obihiro pojechała mocno odmłodzona reprezentacja Polski. W 12-osobowej kadrze tylko Natalia Czerwonka, Zbigniew Bródka, Artur Waś i Artur Nogal startowali na igrzyskach w Soczi. Reszta wśród seniorów startuje od niedawna i, choć część uzyskała kwalifikacje na igrzyska w Pjongczangu, wciąż zbiera dopiero szlify na arenie międzynarodowej.

 

Pierwszego dnia rozstrzygnęła się rywalizacja drużynowa oraz indywidualna na 500 metrów. Rozegrano również półfinały do biegów ze startu wspólnego mężczyzn.

 

Bardzo dobrze spisała się kobieca drużyna. Natalia Czerwonka, Karolina Bosiek i Magdalena Czyszczoń po raz pierwszy pojechały razem. Ich start był bardzo udany. Po nieco słabszym początku, zdołały uspokoić jazdę i ostatecznie pokonać Chinki, z którymi jechały w parze. Czas 3:07.590 pozwolił im na zajęcie wysokiego, piątego miejsca.

 

Najlepiej dziewczyny radziły sobie na zmianach, które prowadziła Bosiek. W pozostałych formacjach pozostaje jeszcze sporo do poprawy, ale… to dobry prognostyk. Gołym okiem widać, że ten skład może w przyszłości – przy lepszym zgraniu -  uzyskiwać znakomite czasy.

 

Rywalizację drużyn wygrały Japonki ze świetnym rezultatem 2:57.800. Drugie były Holenderki, a trzecie Rosjanki.

 

Wśród męskich drużyn najlepiej wypadli Rosjanie, którzy wygrali, bijąc przy tym rekord toru (3:41.260). Triumfatorzy startowali w parze z Polakami. Jadący w zupełnie nowym składzie (przez ostatnie osiem lat drużynę stanowili niemal wyłącznie Konrad Niedźwiedzki, Zbigniew Bródka i Jan Szymański) biało-czerwoni spisali się nieźle. Adrian Wielgat, Marcin Bachanek i Patryk Wójcik zdołali przejechać dystans w równym tempie, a czas 3:53.430 umożliwił wyprzedzenie drużyny Chin i Białorusi. Ostatecznie Polacy zajęli dziewiąte miejsce.

 

W rywalizacji indywidualnej mieliśmy jednego reprezentanta w grupie A. Artur Waś spisał się bardzo dobrze. Dystans 500 metrów przejechał w czasie 35.260, co dało mu 11. miejsce. W rywalizacji triumfował mistrz olimpijski – Havard Lorentzen (Norwegia), który po emocjonującym finiszu wyprzedził jadącego z nim w parze Pawła Kuliżnikowa (Rosja) o… 0.04 sekundy. Podium uzupełnił nadspodziewanie dobrze prezentujący się Japończyk – Tatsuya Shinyama.

 

Pozostali Polacy startowali w grupie B. Bardzo dobry czas uzyskał Artur Nogal. Jego 35.438 sekundy w grupie A pozwoliłoby na zajęcie 16. miejsca. Stawka w rywalizacji teoretycznie słabszych zawodników była jednak szybka i Polak został sklasyfikowany na szóstej pozycji. Udanie pojechał również Piotr Michalski, któremu czas 35.944 dał 16. lokatę. Słabiej spisał się Sebastian Kłosiński. Z wynikiem 36.737 zajął odległe, 26. miejsce.

 

Na sprinterskim dystansie 500 metrów wystartowała także Kaja Ziomek. Ona również inaugurację Pucharu Świata może uznać za udaną. Czas 39.289 dał jej ósme miejsce w grupie B. Rywalizację wśród kobiet wygrała Japonka Nao Kodaira, która triumfowała z czasem 37.496. Niewiele do mistrzyni olimpijskiej straciła jednak również będąca w znakomitej formie Austriaczka Vanessa Herzog (37.624). Podium uzupełniła Maki Tsuji.

 

W półfinałach biegu ze startu masowego udział wzięło dwóch Polaków. Marcin Bachanek i Zbigniew Bródka nie punktowali na żadnym z lotnych finiszów i nie zdołali awansować do finału. Bachanek zajął 10., a Bródka 16. miejsce w swoim biegu.