Gra na plus, wynik na minus
Dawid Lis

Gra na plus, wynik na minus

  • Dodał: Wojciech Nowakowski
  • Data publikacji: 16.05.2018, 04:49

Przegraną 1:3 z Amerykankami rozpoczęły polskie siatkarki przygodę z Ligą Narodów. Pomimo porażki podopieczne Jacka Nawrockiego pokazały się z bardzo dobrej strony.

 

W roli faworytek do tego spotkania przystępowały gospodynie. Potwierdziły to już w pierwszym secie, kiedy to znacznie lepiej spisywały się zarówno w ataku, jak i w bloku. Nie dało im to bardzo dużej przewagi, aczkolwiek udawało im się trzymać pewien dystans. Atutem naszej reprezentacji był serwis, zwłaszcza w wykonaniu Marleny Pleśnierowicz i Martyny Grajber. Wprowadzając m.in. tym elementem gry chaos w drużynie rywalek udało się doprowadzić do remisu 21:21. Zacięta końcówka spowodowała konieczność gry na przewagi, z której zwycięsko wyszły Amerykanki, triumfując w całym secie 28:26.

 

Druga odsłona spotkania była niezwykle wyrównana - do stanu 20:20 żadnej z drużyn nie udało się uzyskać wyraźnej przewagi. Dopiero w końcówce Amerykanki odskoczyły na trzy punkty, co okazało się kluczowe dla losów seta - podopieczne Karcha Kiraly'ego wygrały go do 22 i podwyższyły prowadzenie w całym meczu na 2:0.

 

W trzeciej partii to Polki odskoczył rywalkom na dwa punkty w początkowej jej fazie, ale gospodynie zdołały doprowadzić do remisu 12:12. O tej pory sytuacja na tablicy wyników przypominała tę z drugiego seta, ale tym razem w końcówce to Biało-Czerwone były stroną dominującą. Na uwagę zasługuje tu przede wszystkim gra wprowadzonej w ramach podwójnej zmiany Julii Nowickiej - nasza rezerwowa rozgrywająca nie tylko świetnie dyrygowała grą drużyny, ale też świetnie spisywała się w bloku, który do tej pory był najsłabszym elementem gry Polek. Ostatecznie wygraliśmy trzeciego seta 25:22.

 

W czwartym secie trener Nawrocki powrócił do ustawienia z Pleśnierowicz i Smarzek, które również dobrze wywiązywały się ze swojej roli. Mimo to wynik falował - z początku Amerykanki wyszły na prowadzenie, które jednak nasze zawodniczki zniwelowały do stanu 10:10, aby na drugą przerwę techniczną schodzić z trzypunktową stratą. Po powrocie na boisko rywalki zdobyły pięć punktów z rzędu, budując tym samym przewagę, która zadecydowała o ich końcowym sukcesie - wygranej 25:15 w trzecim secie i 3:1 w całym meczu.

 

USA-Polska 3:1 (28:26, 25:22, 22:25, 25:15)
USA: Carli Lloyd (2), Rachel Adams (12), Jordan Larson (20), Kelly Murphy (12), Michelle Bartsch-Hackley (27), Foluke Akinradewo (10), Justine Wong-Orantes (libero) oraz Kelsey Robinson (1), Amanda Benson (libero)
Polska: Marlena Pleśnierowicz (2), Agnieszka Kąkolewska (8), Zuzanna Efimienko-Młotkowska (6), Martyna Grajber (12), Natalia Mędrzyk (13), Malwina Smarzek (23), Agata Witkowska (libero) oraz Julia Nowicka (4), Martyna Łukasik (5), Monika Bociek, Julia Twardowska, Emilia Mucha, Maria Stenzel (libero)

Wojciech Nowakowski

Dziennikarz sportowy i poliglota, miłośnik monarchii i języka węgierskiego, specjalista ds. pięcioboju nowoczesnego, curlingu, hokeja na trawie i piłki wodnej.