Gimnastyka artystyczna: do Sofii po medale i kwalifikacje olimpijskie
fot. Fanpage Polish Rhythmic Gymnastics National Team

Gimnastyka artystyczna: do Sofii po medale i kwalifikacje olimpijskie

  • Dodał: Inga Świetlicka
  • Data publikacji: 10.09.2018, 08:30

W Sofii rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w Gimnastyce Artystycznej. Zawody są zarazem pierwszym etapem kwalifikacji olimpijskich do igrzysk w Tokio w 2020 roku. Na planszy w stolicy Bułgarii zobaczymy także reprezentantki Polski. Na co stać nasze zawodniczki i kto powalczy o medale i olimpijskie przepustki?

 

W blasku złota

 

Warna 1969, IV Mistrzostwa Świata w Gimnastyce Artystycznej. To były mistrzostwa „pierwszych razów”. Najważniejsza impreza w gimnastyce artystycznej po raz pierwszy zawitała do Bułgarii. Reprezentantka gospodarzy – Maria Gigowa – jako pierwsza Bułgarka w historii wygrała rywalizację w wieloboju indywidualnym. Później została także pierwszą gimnastyczką, która dokonała tej sztuki trzy razy z rzędu (1969, 1971, 1973). Wyczyn Gigowej do tej pory powtórzyły tylko trzy „artystki”: rodaczka Maria Pietrowa (1993-95) oraz Rosjanki Jewgienia Kanajewa (2009-11) i Jana Kudriawcewa (2013-15).

 

Domowe mistrzostwa zostały zdominowane przez gospodynie. Maria Gigowa oprócz złota w wieloboju wywalczyła także dwa tytuły mistrzowskie i dwa wicemistrzowskie w finałach, zostając bezsprzecznie największą gwiazdą turnieju i ulubienicą miejscowej publiczności. Jej koleżanka z reprezentacji Neszka Robewa ukończyła zmagania z trzema srebrnymi medalami i jednym brązowym. Bułgarki wygrały także rywalizację zbiorówek, a srebrny medal w układzie bez przyboru ex-aequo z Robewą zdobyła jeszcze jedna zawodniczka gospodyń – Roumiana Stefanowa.

 

Warna 1987, XIII Mistrzostwa Świata w Gimnastyce Artystycznej. Kolejne bułgarskie mistrzostwa i kolejna absolutna dominacja gospodyń. Tym razem za sprawą Bianki Panowej – pierwszej w historii gimnastyczki, która w jednych mistrzostwach wywalczyła wszystkie pięć indywidualnych tytułów. Mało tego – za wszystkie występy otrzymała od sędziów maksymalną notę 10 pkt. W wieloboju wyprzedziła dwie rodaczki: Adrianę Dunawską i Elisabeth Kolewą. Do poziomu Panowej dostosowała się także bułgarska zbiorówka, która przed własną publicznością wywalczyła trzy złote medale.

 

Mistrzostwa świata w 1987 roku zwieńczyły okres największych w historii sukcesów bułgarskich gimnastyczek. Od początku lat 80 reprezentantki Bułgarii były niepokonane w wieloboju we wszystkich edycjach mistrzostw świata i mistrzostw Europy. Przez blisko dekadę dominowały na świecie tak wyraźnie jak w XXI wieku robią to Rosjanki. W kolejnych latach rywalizacja bułgarsko-rosyjska (radziecka) wyrównała się, a z czasem zaczęła przechylać na stronę rywalek.

 

Do bułgarskich mistrzyń przylgnęło określenie „Złotych dziewczyn”. Tym terminem określano podopieczne trenerki Neszki Robewej, głównego szkoleniowca bułgarskiej kadry narodowej w latach 1976-1999. Przez 23 lata pod okiem Robewej gimnastyczki z Bułgarii zdobyły ponad 100 (!) medali mistrzostw świata, w tym ponad 40 złotych. Podobne pasmo sukcesów miały w mistrzostwach Europy i tylko w igrzyskach olimpijskich nie udało im się stanąć na najwyższym stopniu podium.

 

Sofia 2018, XXXVI Mistrzostwa Świata w Gimnastyce Artystycznej. Na organizację kolejnego czempionatu globu Bułgaria czekała przeszło 30 lat. Mistrzostwa po raz pierwszy odbędą się w bułgarskiej stolicy, tym razem jednak trudno oczekiwać dominacji gospodyń na gimnastycznej planszy. Ostatni złoty medal w wieloboju indywidualnym dla tego kraju wywalczyła Maria Petrowa (także podpieczna Neszki Robewej) w 1995 roku. Od tamtej pory reprezentantki Bułgarii sporadycznie meldowały się na podium MŚ w finałach z poszczególnymi przyborami.

 

Złote tradycje Bułgarki mogą jednak podtrzymać w rywalizacji zespołowej. Zbiorówka bułgarska to jedna z najsilniejszych ekip świata, regularnie goszcząca na podium wielkich imprez. Przed własną publicznością zawodniczki na pewno postarają się nawiązać do sukcesów legendarnych „Złotych dziewczyn”. Od porównań i wspomnień tak czy inaczej ciężko będzie uciec: złota gimnastyczka jest w logo imprezy i na plakatach promujących mistrzostwa, a oficjalny hymn czempionatu globu ma tytuł „Golden Girls”.

 

 

Czy ktoś zagrozi Rosjankom?

 

Faworytkami mistrzostw świata będą jednak zawodniczki z Rosji. Siostry Dina i Arina Aweriny od dwóch sezonów tytułami najważniejszych imprez dzielą się między sobą. Bliźniaczki bronią kompletu złotych medali z ubiegłorocznych MŚ w Pesaro – wówczas trzykrotnie na najwyższym stopniu podium stawała Dina, dwukrotnie Arina. W tym sezonie siostry potwierdziły dominację, triumfując w mistrzostwach Europy. Trzecia z reprezentantek Rosji, Aleksandra Sołdatowa, pozostaje w cieniu bliźniaczek, ale w Sofii na pewno pomoże koleżankom w wygraniu klasyfikacji drużynowej wieloboju.

 

Czy ktoś może zagrozić rosyjskim indywidualistkom? W klasyfikacji drużynowej – nie. W wieloboju pierwsze dwa miejsca również wydają się być „zarezerwowane” gimnastyczek z tego kraju. Bardziej loteryjne są finały z poszczególnymi przyborami, choć i w nich zdobycie złota przez zawodniczkę spoza Rosji będzie sensacją. Za najgroźniejszą rywalkę Rosjanek uchodzi Linoy Ashram z Izraela, która przed rokiem wywalczyła 2 brązowe medale mistrzostw świata. W walce o podium w poszczególnych konkurencjach powinny liczyć się także doświadczone Katsiaryna Gałkina (Białoruś) i Newiana Władinowa (Bułgaria) – uczestniczki igrzysk w Rio i medalistki MŚ 2017. Gospodarze będą trzymać kciuki także za drugą z reprezentantek Bułgarii Katrin Tasewą, a o niespodziankę mogą pokusić się młodziutkie Anastazja Salos (Białoruś) i Włada Nikolczenko (Ukraina), które w tym roku stawały na podium w zawodach Pucharu Świata i Challenge Cup.

 

Walka o Tokio 2020

 

Dla zbiorówek rywalizacja w Sofii ma podwójną wartość, jest bowiem pierwszym etapem kwalifikacji olimpijskich do igrzysk w Tokio. Trzy najlepsze drużyny wieloboju – czyli medalistki MŚ – wywalczą bilety do Japonii. Kolejne etapy kwalifikacji olimpijskich, zarówno w układach indywidualnych jak i zbiorowych, odbędą się w przyszłym roku. Proces kwalifikacyjny do IO ilustruje poniższy filmik:

 

 

Przepustki do Tokio są trzy, a kandydatek więcej. Złotego medalu z Pesaro bronią Rosjanki, jednak rywalizacja zespołowa w gimnastyce artystycznej jest zdecydowanie bardziej wyrównana niż indywidualna. Tutaj Rosjanki wcale nie są pewniaczkami do końcowego triumfu, choć brak rosyjskiej drużyny na podium wieloboju będzie dużą niespodzianką. Nosa faworytkom postarają się utrzeć inne multimedalistki imprez mistrzowskich z ostatnich lat: Bułgarki i Włoszki. Do walki o kwalifikacje olimpijskie mogą się włączyć również Białorusinki, Ukrainki czy Azerki, a o medale MŚ na pewno powalczą Japonki, które w zeszłym roku w Pesaro stawały na podium we wszystkich startach zespołowych. Jako gospodynie igrzysk gimnastyczki z Kraju Kwitnącej Wiśni start w Tokio mają zapewniony.

 

Na co stać Polki?

 

Polska zbiorówka w tym roku zaskoczyła wszystkich zajmując 7 miejsce w układzie z 5 obręczami w mistrzostwach Europy. To najlepszy wynik naszej reprezentacji od 17 lat, jednak w mistrzostwach świata ciężko będzie go powtórzyć. Stawka będzie mocniejsza, ze względu na kwalifikacje olimpijskie w Sofii wystartuje aż 36 ekip narodowych. Ostatnie wyniki z zawodów Challenge Cup wskazują, że Polki w wieloboju powinny zająć miejsce w najlepszej 15 turnieju. Przed rokiem w Pesaro zbiorówka uplasowała się na 18 pozycji. Do Sofii polska drużyna pojechała w składzie: Julia Chochół, Aleksandra Wlaźlak, Aleksandra Majewska, Michalina Nicpoń, Alicja Guja i Agata Malisiewicz.

 

Od dziś na planszy swoje umiejętności prezentować będą indywidualistki. W stolicy Bułgarii zobaczymy trzy polskie gimnastyczki: Natalia Kozioł i Natalia Kulig będą rywalizować w wieloboju we wszystkich układach z poszczególnymi przyborami, a Wiktoria Mielec wspomoże koleżanki w zmaganiach drużynowych w układach z obręczą i piłką. Dla Kozioł i Kulig będzie to drugi start w mistrzostwach świata, Wiktoria Mielec zadebiutuje w zawodach najwyższej rangi. Przed rokiem w Pesaro Natalia Kozioł w kwalifikacjach wieloboju zajęła 38 miejsce, a Natalię Kulig sklasyfikowano na 52 pozycji. Liczymy na poprawę wyników – przy dobrej i równej dyspozycji Polki mogą pokusić się o miejsce w okolicach czołowej 30.

 

PROGRAM MISTRZOSTW ŚWIATA W SOFII 2018

 

10 września, poniedziałek:

9:00-17:50 – Kwalifikacje wieloboju indywidualnego: układy z obręczą i piłką. Grupy A-D (Natalia Kozioł, Natalia Kulig i Wiktoria Mielec startują w grupie A w godz. 9:00-10:50)

 

11 września, wtorek:

9:00-17:55 – Kwalifikacje wieloboju indywidualnego: układy z obręczą i piłką. Grupy A-D (Natalia Kozioł, Natalia Kulig i Wiktoria Mielec startują w grupie A w godz. 14:15-16:05)

19:00-19:30 – Finał z obręczą

19:35-20:05 – Finał z piłką

 

12 września, środa:

9:00 – 15:45 – Kwalifikacje wieloboju indywidualnego: układy z maczugami i wstążką. Grupy A-D (Natalia Kozioł i Natalia Kulig startują w grupie A w godz. 14:30-15:45)

 

13 września, czwartek:

9:00 – 15:45 – Kwalifikacje wieloboju indywidualnego: układy z maczugami i wstążką. Grupy A-D (Natalia Kozioł i Natalia Kulig startują w grupie A w godz. 10:15-11:30)

18:00-18:30 – Finał z maczugami

18:35-19:05 – Finał ze wstążką

 

14 września, piątek:

13:00-19:00 – Finał wieloboju indywidualnego

 

15 września, sobota:

12:00-18:30 – Kwalifikacje wieloboju w układach zbiorowych: układy z 5 obręczami oraz 3 piłkami i 2 skakankami. Grupy A-B (Polki rywalizują w grupie A w godz. 12:00-15:00) KWALIFIKACJA OLIMPIJSKA TOKIO 2020

 

16 września, niedziela:

14:00-14:40 – Finał z 5 obręczami

14:55-15:35 – Finał z 3 piłkami i 2 skakankami

Inga Świetlicka

Miłośniczka sportu, kultury i podróżowania. Rusofil, mól książkowy oraz kibic polskich olimpijczyków i paraolimpijczyków.