ME: intensywny dzień w Legnicy, troje Polaków nadal w grze
www.archery-legnica.pl

ME: intensywny dzień w Legnicy, troje Polaków nadal w grze

  • Dodał: Krzysztof Wyrwa
  • Data publikacji: 29.08.2018, 20:39

Dziś w Legnicy na dobre rozkręciła się faza pucharowa łuczniczych Mistrzostw Europy. W grze o medale pozostało już tylko troje Biało-Czerwonych: Sylwia Zyzańska, Łukasz Przybylski i Anna Stanieczek. Pozostała dziewiątka Polaków i wszystkie nasze drużyny odpadły już z turnieju.

 

W 1/48 finału kategorii łuku klasycznego pań wystąpiły dwie Polki: Natalia Leśniak i Joanna Rząsa. Pierwsza z nich bezproblemowo pokonała ostatnią zawodniczkę kwalifikacji Justynę Agatę Gawronską z Islandii. Polka wygrała 6:0 (28:19, 26:23, 23:16) i awansowała do kolejnej rundy. Dużo bardziej wyrównany przebieg miał pojedynek Joanny Rząsy z Greczynką Anatoli Marthą Gkorila. Ostatecznie to jednak zawodniczka z Bałkanów okazała się lepsza i pokonała reprezentantkę Łucznika Żywiec 6:4 (27:28, 26:25, 25:25, 25:21, 27:27).

 

Od 1/24 finału zawody rozpoczęła Sylwia Zyzańska, która wolny los w pierwszej rundzie zapewniła sobie dobrą postawą w eliminacjach. Polka pokonała w niej reprezentantkę Mołdawii Alexandrę Mircę 7:3 (29:28, 24:26, 26:26, 26:24, 27:25). W kolejnej fazie naszą reprezentantkę czeka niezwykle trudne zadanie, bo jej rywalką będzie druga zawodniczka światowego rankingu i faworytka do złotego medalu – Rosjanka Ksenia Perova. – Jutro pojedynek z mistrzynią świata. Cóż mogę powiedzieć? Raczej nastawię się na jak najlepsze strzelanie, zrobię, co potrafię. Zobaczymy, co wyjdzie. Nie mam nic do stracenia. Strzelanie z mistrzynią świata to prawdziwe wyzwanie – komentowała po zwycięstwie PolkaPromocji do kolejnej rundy nie wywalczyła Natalia Leśniak, która uległa Ukraince Polinie Rodionovej 2:6 (21:26, 25:26, 27:27, 27:27).

 

W turnieju męskim walczył dziś tylko jeden nasz reprezentant - Kacper Sierakowski. Po bardzo dobrej postawie Polaka podczas wczorajszych zmagań dziś przyszło rozczarowanie. Zawodnik Marymontu Warszawa przegrał z Ukraińcem Oleksii Hunbinem 2:6 (27:27, 27:27, 28:29, 24:27) i odpadł z dalszej rywalizacji na etapie 1/24 finału.

 

Popołudniu w Legnicy rozpoczęto walkę o medale drużynowo. Jako pierwsze kibicom zaprezentowały się Polki w składzie Sylwia Zyzańska, Natalia Leśniak i Joanna Rząsa. Ku zaskoczeniu wszystkich już w pierwszej rundzie olbrzymie problemy sprawiły naszym reprezentantkom Łotyszki, które ostatecznie pokonaliśmy, ale dopiero po dogrywce 5:4 (56:45, 54:47, 43:45, 40:42, 29:24). W 1/8 finału w pojedynku z Brytyjkami Biało-Czerwone ani razu nie potrafiły ustrzelić 50 punktów i odpadły z turnieju przegrywając 2:6 (49:46, 49:50, 47:55, 48:50). – Zabrakło trochę szczęścia. W zawodach indywidualnych zdarzało się, że z powodu wiatru zawodnicy z niższych miejsc pokonywali wyżej notowanych. Tu też wiatr bardzo nam przeszkadzał. W niektórych seriach dało się go opanować, w niektórych już nie. Wiele zależało od szczęścia, a to nam nie dopisało. Jesteśmy trochę zawiedzione. Włożyłyśmy wiele pracy, żeby przygotować się do tego startu. Miejmy nadzieję, że ta praca zaowocuje w przyszłości i nie pójdzie na marne – komentowała po meczu Sylwia Zyzańska. Znamy już finalistki w tej kategorii rozgrywek, którymi są Włoszki i Turczynki. Dziś brązowy medal wywalczyły Niemki, które w meczu o trzecie miejsce pokonały Rosjanki.

 

Na 1/8 finału zmagania zakończyła też nasza męska reprezentacja. W pierwszej rundzie Kacper Sierakowski, Mateusz Ogrodowczyk i Paweł Marzec pokonali Irlandię 5:3 (51:51, 53:51, 43:48, 50:47). Drogę do ćwierćfinału w kolejnej rundzie zagrodzili jednak Biało-Czerwonym Turcy, którzy pokonali Polaków 6:2 (54:57, 55:51, 53:52, 55:54). W sobotnim finale o złoto zmierzą się ekipy Włoch i Rosji, a dziś brązowy medal niespodziewanie zdobyła drużyna Luksemurga, która w decydującym meczu po dogrywce zwyciężyła Hiszpanów.

 

Pierwszą rundę specjalistów od łuku bloczkowego przebrnął jedynie Łukasz Przybylski, który pokonał Greka Athanasiosa Kostopoulosa 145:144. Na 1/48 finału swoją przygodę w Legnicy zakończyli Filip Szeląg i Krzysztof Gorczyca. Pierwszy przegrał z Portugalczykiem Nuno Simoesem 143:145, a drugi z Turkiem Demirem Elmaagacli 140:148. W kolejnej rundzie Przybylskiego nie zatrzymał Estończyk Kristjan Puusepp i mecz zakończył się rezultatem 145:142 na korzyść reprezentanta Biało-Czerwonych. Jego rywalem w 1/16 będzie Szwed Joakim Limas.

 

Podobnie sprawa miała się w turnieju kobiet. Jedyną Polską reprezentantką, która wygrała swój pojedynek w 1/24 finału była Anna Stanieczek. 63-letnia zawodniczka okazała się lepsza od Szwedki Sofie Stahlkrantz i wygrała 112:108. Polka w kolejnej rundzie zmierzy się z piątą łuczniczką świata - Francuzką Sophie Dodemont. Do kolejnej rundy nie awansowały Renata Leśniak, która przegrała z Turczynką Gizem Elmaagacli 112:115 oraz Legniczanka Katarzyna Szałańska po porażce z Chorwatką Amandą Mlinaric 100:117.

 

Niespodzianki nie sprawiły Polskie drużyny łuczników bloczkowych. Najpierw mężczyźni przegrali z Belgami 225:236, a chwilę później Brytyjki pokonały Polki 227:221. Do wielkiego finału awansowali Brytyjczycy i Francuzi wśród mężczyzn i Włoszki z Turczynkami u pań. Brązowymi medalami cieszą się już Chorwaci i Niemki.

 

Pełne drabinki i wyniki na żywo TUTAJ.

 

Źródło wypowiedzi: materiały prasowe

Krzysztof  Wyrwa – Poinformowani.pl

Krzysztof Wyrwa

Fan sportu, w szczególności olimpijskiego. Na portalu zajmuję się łucznictwem, golfem, skokami narciarskimi i skeletonem.