Koniec biegu historii. Tenisowy Puchar Davisa zreformowany!
Wikipedia commons, CC-BY-SA 3.0

Koniec biegu historii. Tenisowy Puchar Davisa zreformowany!

  • Data publikacji: 16.08.2018, 17:50

Dziś w Orlando przegłosowano koniec jednych z najstarszych drużynowych rozgrywek w sporcie, tenisowy Puchar Davisa. Od przyszłego roku format zawodów ulegnie poważnym zmianom.

 

16 sierpnia 2018 roku okazał się być sądnym dniem dla tenisowych konserwatystów, którzy Puchar Davisa wielbili w takiej formie jaką stworzył w 1900 roku Dwight Davis. 118 lat historii turnieju dobiegnie w tym roku do mety. Rokrocznie na najwyższym szczeblu zawodów, a więc w Grupie Światowej 16 państw walczyło o międzynarodowy prestiż. Rozgrywki rozpoczynały się w lutym, gdy w ośmiu miastach tenisiści z jednego kraju grali z drugim w czterech meczach singlowych i jednym deblowym. Przegrywający odpadał. Później w kwietniu w czterech miastach rozgrywano ćwierćfinały, we wrześniu w dwóch już półfinały, by z końcem listopada dwa najlepsze kraje spotkały się w finale.Od 2019 roku już tak nie będzie, co przegłosowano podczas Walnego Zgromadzenia Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF).

 

Puchar Davisa zostanie rozegrany na przestrzeni dwóch tygodni. Pierwszy z nich będzie w lutym, a drugi w listopadzie. Najpierw 24 drużyny powalczą o 12 miejsc w finale. Półfinaliści poprzedniej edycji mają zapewniony udział, tak jak dwie drużyny, którym ITF przyzna dziką kartę. Już wiemy, że finał odbędzie się w Madrycie lub Lille w dniach 18-24 listopada 2019 roku.

 

 

Taka reforma spotkała się z uznaniem. 146 krajów zrzeszonych w strukturach ITF dysponowało odpowiednią  ilością głosów, wynikającą z ich międzynarodowej pozycji. I tak największe federacje miały 12 głosów (Francja, Wielka Brytania, USA, Niemcy, Australia), a te mniejsze tylko 1 (było ich aż 81). Polska będąca przeciwko reformie, podobnie jak Australijczycy i Brytyjczycy, miała 5 głosów. Taki system liczenia spowodował, że do przeprowadzenia zmian w Pucharze Davisa potrzeba było 2/3 głosów, a więc minimum 308 na 461 możliwych. Ostatecznie było ponad 71% głosów za reformą.

 

 

Za całą reformą kryje się postać piłkarza, Hiszpana Gerarda Pique i jego firmy Kosmos, którzy z ITF podpisali stosowną umowę na 25 lat. Kosmos w "nowy" Puchar Davisa zainwestuje 3 miliardy dolarów.

 

 

W dotychczasowej formule Pucharu Davisa aż 32 triumfy były udziałem Stanów Zjednoczonych. Australia wygrywała 28 razy, Francja i Wielka Brytania dzisięciokrotnie, Szwecja - 7, Hiszpania - 5, Niemcy - 3, Czechy - 3, Rosja - 2 i kilka krajów jak Szwajcaria i Serbia jeden raz.

 

Polska we wrześniu rozegra wyjazdowy mecz z Rumunią, którego zwycięzca zagra na zapleczu Grupy Światowej, a więc w Grupie II strefy Euro-afrykańskiej. Praktycznie będzie to spotkanie o nic. W przyszłym roku polska reprezentacja nie ma w zasadzie szans na zagranie w nowym Pucharze Davisa. Co istotne reforma nie dotyczy zespołów, które rywalizują na innym, niższym, szczeblu rozgrywek.

 

 

Cały czas napływają nowe komentarze w sprawie reformy. Prezes Niemieckiego Związku Tenisowego Ulrich Klaus nie kryje słów rozgoryczenia dzisiejszym głosowaniem...