Le matin z Tour de France: spokój i protest w Pirenejach

Le matin z Tour de France: spokój i protest w Pirenejach

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 25.07.2018, 11:00

Pierwszy etap ostatniego tygodnia Tour de France za nami. Niewątpliwie wydarzeniem wczorajszego dnia był protest rolników.

 

188 kilometrów przed metą etap został przerwany. Spokój wyścigu zakłócili rolnicy. Protest został zlikwidowany przez francuską policję tak szybko, jak większość ataków przez kolarzy Team Sky. Policja użyła gazu pieprzowego, który dał się we znaki także kolarzom. Nawet dla najbardziej doświadczonych kolarzy była to pierwsza taka sytuacja. Przez protest rolników o Tour de France można było usłyszeć nie tylko w sportowych mediach. Lepiej, żeby takich sytuacji nie było. Osobiście chciałbym słyszeć w mediach informacje o rywalizacji najlepszych kolarzy wyścigu, a wczoraj tego zabrakło. Pirenejski spokój i oczekiwanie na dwa decydujące górskie etapy i czasówkę. Te "status quo" robi się już nudne.

 

Zjazdy na wczorajszym etapie okazały się bezlitosne dla samotnych uciekinierów. Najpierw groźny upadek zaliczył Philippe Gilbert. Mistrz świata z 2012 roku, jakby nic się nie stało, ponownie wsiadł na rower i pomimo obrażeń dojechał do mety. Upadek Belga był poważny, gdyż Gilbert nie wystartuje do dzisiejszego etapu. Jeśli kolarz musi się wycofać z wyścigu, a tym bardziej z Tour de France, to jest to coś poważnego. Wszystkim znana jest dewiza: "Jak się nie przewrócisz, to nie nauczysz się jeździć na rowerze." Kolarze są naprawdę bardzo odporni na ból.

 

Kraksa Adama Yatesa nie wyglądała tak groźnie, jak w przypadku Gilberta, ale jej skutki były poważniejsze. Chodzi tu oczywiście o skutek, jakim mógł być końcowy wynik Brytyjczyka. Yates przewrócił się na zjeździe do mety i został wyprzedzony przez Juliana Alaphilippa. Francuz wygrał drugi etap na tegorocznym Tour de France. Było to jego drugie zwycięstwo po dniu przerwy. Może z tego wynikać, że kolarz Quick Step Floors już nie wygra ani razu. Wygra czy nie, to i tak jeszcze nie raz stanie na podium. Alaphilippe jest liderem klasyfikacji górskiej i prawdopodobnie do końca wyścigu będzie prezentować się na podium w koszulce w grochy. Obecnie ma aż 49 punktów przewagi nad drugim Warrenem Barguilem, a do końca wyścigu zostały dwa górskie etapy.

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.