Geraint Thomas wygrał w żółtej koszulce na Alpe d'Huez!

Geraint Thomas wygrał w żółtej koszulce na Alpe d'Huez!

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 19.07.2018, 17:45

Lider wyścigu najlepszy na legendarnym Alpe d'Huez. Geraint Thomas wygrał po finiszu z grupy faworytów 12. etap Tour de France. Kolarz Team Sky umocnił się na pozycji lidera. W ucieczce jechał Rafał Majka.

 

Dzisiejszy alpejski etap można nazwać mianem królewskiego. Do pokonania były trzy długie premie górskie poza kategorią: Col de la Madeleine, Col de la Croix de Fer oraz słynny Alpe d'Huez. Do tego był też trudny podjazd na Lacets de Montvernier. Trasa liczyła aż 175,5 kilometra co oznaczało, że ostatni etap w Alpach będzie piekielnie trudny.

Rzecz jasna, na dzisiejszym etapie wielu kolarzy chciało zabrać się w ucieczkę. Z peletonu odjechała duża grupa kolarzy. Wśród nich był Rafał Majka, który stracił wczoraj ponad 10 minut i chciał powalczyć o zwycięstwo na słynnym Alpe d'Huez. Razem z Polakiem w odjeździe znaleźli się m.in.: szósty w klasyfikacji generalnej Steven Kruijswijk (Holandia, Lotto Jumbo), lider klasyfikacji młodzieżowej Pierre Latour (Francja, AG2R La Mondiale), zwycięzca etapu z metą na Alpe d'Huez z 2011 roku Pierre Rolland (Francja, EF Education First), Alejandro Valverde (Hiszpania, Movistar), Mikel Nieve (Hiszpania, Mitchelton Scott) i lider klasyfikacji górskiej Julian Alaphilippe (Francja, Quick Step Floors). Francuz wygrał premię górską na Col de la Madeleine i odpadł z ucieczki. Rafał Majka jechał aktywnie i utrzymywał się z czołówce.

 

Na samotny atak zdecydował się Steven Kruijswijk, który został wirtualnym liderem. Holender został sensacyjnie nieco odpuszczony. Kolarz Lotto Jumbo rozpoczął solowy atak na 72 kilometry przed metą. Kruijswijk wygrał premię górską na Col de la Croix de Fer. Rafał Majka jechał w grupie pościgowej z Warrenem Barguilem i Nikelem Nieve. Holender odjeżdżał, a grupa Majki została dogoniona przez peleton 20 kilometrów przed metą. Z przodu został tylko Holender z Lotto Jumbo. Na początku podjazdu Kruijswijk miał 4 minuty przewagi nad grupą faworytów, w której tempo dyktował Michał Kwiatkowski, a odpadł zmęczony ucieczką Rafał Majka.

 

10 kilometrów przed metą zaatakował Vincenzo Nibali (Włochy, Bahrajn Merida). W grupie faworytów jechali sami najmocniejsi kolarze wyścigu. Włoch został szybko dogoniony. Potem do ataku zebrał się Nairo Quintana (Kolumbia, Movistar). Akcja Quintany, podobnie jak Nibalego, była bardzo krótka i nieskuteczna. 7 kilometrów przed metą zaatakowali Mikel Landa (Hiszpania, Movistar) i Romain Bardet (Francja, AG2R La Mondiale). Francuz odjechał, a Hiszpan został złapany przez grupę lidera.

 

Chris Froome zaatakował, wykorzystując pracę Gerainta Thomasa. Lider wyścigu razem z Tomem Dumoulinem dojechali do Romaina Bardeta. Tracili Mikel Landa, Primoż Roglić i Nairo Quintana, a Vincenzo Nibali przewrócił się. Christopher Froome wyprzedził 3,5 kilometra Stevena Kruijswijka i samotnie jechał do zwycięstwo etapowe. Tom Dumoulin dyktował mocne tempo i on, Thomas oraz Bardet dogonili czterokrotnego zwycięzcę wyścigu.

 

Ponownie na atak zdecydował się Romain Bardet. Atak Francuza nie okazał się skuteczny. Kolejnym atakującym był Dumoulin, za którym utrzymał się tylko Thomas. Zostali Froome i Bardet, którzy po chwili dojechali do czołowej dwójki. Czołówka zwolniła i na kilometr przed metą dojechał do niej Mikel Landa. Na finiszu najszybszy był Geraint Thomas, który umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce zajął Tom Dumoulin, a trzeci był Romain Bardet.

 

W klasyfikacji generalnej Thomas ma minutę i 38 sekund przewagi nad Froomem oraz minutę i 50 sekund nad Dumoulinem. Rafał Majka zajął 27. miejsce ze stratą 15 minut. Tomasz Marczyński stracił 27 minut i był 62., Michał Kwiatkowski był 72. ze stratą 29 minut, Paweł Poljański 113. ze stratą 31 minut, a Maciej Bodnar 119. ze stratą 32 minut.

 

Z wyścigu wycofało się wielu kolarzy, w tym sprinterzy Fernando Gaviria, Dylan Groenewegen i Andre Greipel. Na starcie nie stanęli Marcel Kittel i Mark Cavendish, którzy wczoraj nie zmieścili się w limicie czasowym.

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.