Le matin z Tour de France: atak najlepszą obroną
Wikimedia Commons

Le matin z Tour de France: atak najlepszą obroną

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 18.07.2018, 10:25

Julian Alaphilippe wygrał w Grand Bornand 10. etap Tour de France. Koszulkę lidera obronił Greg van Avermaet, który podobnie jak Francuz zabrał się w ucieczkę.

 

Wydawało się, że Greg van Avermaet odda wczoraj koszulkę lidera. Geraint Thomas już powoli przymierzał się do założenia żółtego trykotu. Team Sky myślał, że dyktując mocne tempo, zgubi Van Avermaeta. Belg z grupy BMC (od nowego sezonu CCC) ubiegł wszystkich i zabrał się w ucieczkę. Był to najlepszy sposób na obronę koszulki lidera, gdyż ucieczka nie została złapana przez peleton. Van Avermaet przyjechał prawie 2 minuty przed grupą faworytów. Belg zrobił co mógł, żeby dłużej cieszyć się prowadzeniem w wyścigu. Taką postawę trzeba chwalić.

 

Francuzi czekali prawie pół wyścigu na zwycięstwo swojego kolarza. Wygrał nie kto inny tylko Julian Alaphilippe. Kolarz Quick Stepu okazał się najlepszy z ucieczki i to zdecydowanie. Do tego sięgnął po koszulkę najlepszego górala. Po jego zachowaniu idealnie było widać, jak ważne dla Francuza jest zwycięstwo w Tour de France. Alaphilippe mógł cieszyć się również dlatego, że było to już 50. zwycięstwo jego drużyny w tym sezonie. 50. ofiara watahy Patricka Lefevre'a. Drugi w klasyfikacji Team Sky ma 30 triumfów w tym roku.

 

Po wczorajszym etapie można doszukiwać się pewnej zależności. Kiedy wygrywa Julian Alaphilippe, Rafał Majka nie ma dobrego dnia. Na ubiegłorocznej Vuelcie Francuz triumfował na etapie do Xorret de Cati. Rywalizował tam o zwycięstwo z Rafałem Majką. Polak nie mógł na podjazdach zgubić Francuza. Alaphilippe wygrał, atakując w końcówce. W tym sezonie podczas wygranej przez kolarza Quick Stepu Strzały Walońskiej, Majka stracił bardzo dużo. Nie patrząc na to, kto wygrał, "Zgred" nie powinien wczoraj stracić 50 sekund. Pod koniec podjazdu na Col de Colombiere Polak jechał daleko i gdy grupa przyspieszyła, razem z kilkoma innymi kolarzami stracił kontakt z rywalami. Dojechanie na zjeździe było niemożliwe. Dzisiaj sądny dzień przed Rafałem Majka. Na dzisiejszym etapie okaże się, czy był to tylko słabszy dzień po przerwie, czy jego forma nie jest taka, że walczyć o bardzo wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.