Le matin z Tour de France: Chapeau bas

Le matin z Tour de France: Chapeau bas

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 16.07.2018, 09:40

Morderczy etap po brukach zakończył pierwszy tydzień Tour de France. Etap z metą w Roubaix przyniósł wiele emocji i niesamowitych zdarzeń.

 

W niedzielę poczuliśmy się, jakbyśmy oglądali zupełnie inny wyścig. W piątek i sobotę było bardzo nudno. W niedzielę na brukach emocji i wydarzeń było, co niemiara. Już na samym początku, jeszcze przed wjazdem na bruki, upadek zaliczył Richie Porte. Kolarz BMC był jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w całym wyścigu. Tak było również rok temu. W 2017 roku także na 9. etapie leżał w kraksie i musiał wycofać się z wyścigu. Pech nie ułatwia jazdy Porte'owi. Może dlatego osiąga sukcesy tylko w tygodniowych wyścigach, a nie w wielkich tourach.

 

Kolarzy na starcie wczorajszego etapu można podzielić na dwie grupy. Na tych, którzy potrafią jeździć po brukach oraz tych, którzy nie mają z nimi wiele wspólnego. Wielu z nich jechało na wyścigu po kocich łbach po raz pierwszy w życiu. Paryż-Roubaix to zupełnie nie są klimaty górali. Wśród nich jest Rafał Majka, który na szczęście nie stracił do swoich rywali. Pomimo dwóch kraks Polak przyjechał na metę w peletonie. W internecie hitem stało się zdjęcie, na którym widać, jak po Majce przyjeżdża Oliver Naesen. Kolarz Bora-hansgrohe szybko podniósł się, wyciągnął zaplątany rower i pojechał dalej. Potem z pomocą kolegów z zespołu wrócił do peletonu. Majka w przeciwieństwie do Richiego Porte'a przełamał fatum dziewiątego etapu i przed górami ma świetną pozycję wyjściową.

 

Na brukach stracili Rigoberto Uran, Mikel Landa i Romain Bardet. Dwóch pierwszych kolarzy leżało w kraksie, a Francuz miał przynajmniej trzy defekty. Upadek zaliczył także Chris Froome. Obrońca tytułu wyścig rozpoczął od upadku w trawę i tak samo zakończył pierwszy tydzień. Wszyscy górale to kolarze, dla których bruki to nieznane oblicze kolarstwa. Specjaliści od północnych klasyków nie mają na nich łatwo, a co powiedzieć o góralach. Jednak za wczorajszy etap należą się gratulacje i słowa uznania dla wszystkich kolarzy. Chapeau bas!

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.