Le matin z Tour de France: krajobraz po drużynówce
Wikimedia Commons

Le matin z Tour de France: krajobraz po drużynówce

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 10.07.2018, 09:25

Jak można było się spodziewać, jazda drużynowa na czas w Cholet zmieniła całkowicie klasyfikację generalną Wielkiej Pętli. A jak to dokładnie wygląda?

Pozycję lidera klasyfikacji generalnej objął Greg van Avermaet. Mistrz olimpijski już dwa lata temu miał na sobie koszulkę lidera. Van Avermaet wygrał z olbrzymią, jak na piąty etap przewagą, odcinek z metą w Le Lioran. Belg wyprzedził o dwie i pół minuty swojego rodaka Thomasa de Gendta i o pięć minut Rafała Majkę. Kolarz BMC stracił koszulkę na ósmym etapie, a miesiąc później został mistrzem olimpijskim. W 2015 roku Greg van Avermaet cieszył się już z triumfu w drużynówce na Tour de France. Wówczas w składzie BMC oprócz Belga znaleźli się także Damiano Caruso, Tejay van Garderen i Michael Schar, którzy triumfowali także wczoraj. Van Avermaet oraz szwajcarski duet Michael Schar i Stefan Kueng wygrali już czwartą drużynówkę w tym sezonie. Wcześniej triumfowali w Volta a la Comunitat Valenciana, Tirreno-Adriatico oraz Tour de Suisse. W Szwajcarii skład BMC Racing Team był podobny, do tego z trwającego Tour de France. W porównaniu z tamtą ekipą w amerykańskim zespole zabrakło Alessandro de Marchiego, a pojawili się Patrick Bevin i Damiano Caruso.

Na czele klasyfikacji generalnej z tym samym czasie są Greg van Avermaet i Tejay van Garderen. Kolarze BMC będą raczej pomocnikami Richiego Porte'a. Jednak BMC będzie chciało odrobić koszulkę lidera do drugiego tygodnia. Van Avermaet powinien poradzić sobie na płaskich etapach, krótkich podjazdach tj. Mur de Bretagne i na brukach. Trzeci w generalce jest Geraint Thomas. O kolarzu Team Sky można mówić, jako o jednym z głównych faworytów wyścigu. Walijczyk traci do duetu BMC 3 sekundy. Bardzo dobrze wygląda pozycja Toma Dumoulina. Zwycięzca Giro d'Italia 2017 jest siódmy ze stratą 11 sekund. Pierwszą dziesiątkę zamyka Rigoberto Uran ze stratą 35 sekund.

Dalej różnice pomiędzy kolarzami, którzy stracili i nie stracili na pierwszym etapie, wyrównały się. Rafał Majka jest 11. i ma 50 sekund straty. Richie Porte do wygranej drużynówce traci tylko sekundę więcej. Taką samą stratę ma Jakob Fuglsang, którzy nie miał strat. W takiej samej sytuacji byli: Ilnur Zakarin (teraz 52 sekundy), Mikel Landa i Alejandro Valverde (53 sekundy), Vincenzo Nibali (minuta i 6 sekund), Romain Bardet, Steven Kruijswijk i Primoż Roglić (minuta i 15 sekund), Bauke Mollema (minuta i 16 sekund) i Warren Barguil (minuta i 46 sekund). Dużo na drużynówce zyskali Brytyjczycy Christopher Froome i Adam Yates. Kolarz Team Sky ma 55 sekund straty, a zawodnik Mitchelton Scott traci do Van Avermaeta minutę. Swoją stratę powiększył tylko Nairo Quintana. Kolumbijczyk zajmuje dopiero 59. miejsce ze stratą 2 minut i 8 sekund. Jego sytuacja na razie nie wygląda najlepiej. Oprócz niego można uznać, że Tour zaczyna się prawie od początku.

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.