Skoki narciarskie - PŚ: Austriacy królują w Wiśle, Polacy na podium
Granada, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Skoki narciarskie - PŚ: Austriacy królują w Wiśle, Polacy na podium

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 21.11.2020, 17:40

Niezwykle zacięta była rywalizacja w konkursie drużynowym w Wiśle. Ze świetnej strony pokazali się Austriacy i to oni odnieśli zwycięstwo, wyprzedzając Niemców i Polaków. Nasi wystąpili w składzie: Piotr Żyła, Klemens Murańka, Dawid Kubacki i Kamil Stoch.

 

W naszej drużynie jako pierwszy zaprezentował się Piotr Żyła. Skoczek z Wisły rozpoczął znakomicie, uzyskując 129 metrów. Dzięki niemu po pierwszej grupie skoczków byliśmy na prowadzeniu o 4,3 pkt przed Austrią, w barwach której 128,5 metra skoczył Michael Hayboeck. Trzeci Niemcy po skoku Constantina Schmida (126 m) tracili już 9,1 pkt.

 

W drugiej grupie przyzwoicie zaprezentował się Klemens Murańka. Wracający do naszej drużyny skoczek wylądował na 122 metrze. Polacy stracili jednak prowadzenie, bowiem 128 metrów skoczył Philipp Aschenwald. Do liderów traciliśmy 6,7 pkt. Zbliżyli się do nas też Niemcy po skoku Piusa Paschke na 126 metr.

 

Dawid Kubacki pokazał, że najlepsze soki oddaje w konkursie. Zwycięzca ostatniego Turnieju Czterech Skoczni poszybował na odległość 131,5 metra. Nie dało to naszej drużynie awansu na prowadzenie, gdyż Daniel Huber wylądował tylko pół metra bliżej. Starta Polaków zmalała jednak do czterech punktów. Trzymali się także Niemcy, dla których 131,5 metra skoczył Karl Geiger.

 

Kamil Stoch trafił na trudne warunki i potrafił w nich wyciągnąć 118,5 metra. Stefan Kraft skoczył dwa metry dalej i traciliśmy do Austriaków 6,9 pkt. Jeszcze lepiej spisał się Markus Eisenbichler, który wyprowadził Niemców na prowadzenie o 0,7 pkt przed Austrią po soku na 123,5 metra.

 

Drugą serię bardzo dobrze otworzył Piotr Żyła, w której skoczył 127,5 metra. Rywale jednak nie próżnowali. Michael Hayboeck wylądował cztery metry dalej niż Żyła i powiększył przewagę do 9,4 pkt. Słabiej zaprezentował się natomiast Schmid (119 m) i Niemcy spadli w klasyfikacji na trzecie miejsce.

 

W porównaniu do pierwszej serii poprawił się Klemens Murańka, który uzyskał 126 metrów. Trzeba przyznać, że Klemens nie zawiódł i w tym sezonie może być ważnym elementem drużyny. Mimo, że Aschenwald skoczył 121,5 m to o 1,2 pkt powiększył przewagę, ponieważ miał trudne warunki. Za sprawą Piusa Paschke i skoku na 128 m Niemcy wyprzedzili Polaków.

 

Dawid Kubacki potwierdził świetną dyspozycję w drugiej serii. Polak mimo problemów w locie był w stanie odlecieć na 130,5 m. Pięknie poszybował natomiast Daniel Huber, lądując na 135 metrze. Karl Geiger uzyskał pół metra mniej od Kubackiego. Przed ostatnią grupą Austriacy mieli 13,5 pkt przewagi nad Niemcami i 17,7 nad Polakami.

 

Kamil Stoch poprawił się w drugiej serii, w której skoczył 126 metrów. Po jego skoku wiadomo było, że nasza drużyna będzie na podium. Eisenbichler wylądował metr dalej i Niemcy utrzymali miejsce przed Polakami. Stefan Kraft postawił kropkę nad "i", skacząc 127 metrów. Austriacy wygrali z przewagą 8,7 pkt przed Niemcami i 16,5 pkt nad Polską.

 

Wyniki:

1. Austria (Hayboeck, Aschenwald, Huber, Kraft) 1078,0 pkt

2. Niemcy (Schmid, Paschke, Geiger, Eisenbichler) 1069,3

3. Polska (Żyła, Murańka, Kubacki, Stoch) 1061,5

4. Norwegia (Johanson, Lindvig, Tande, Granerud) 1024,2

5. Japonia (R. Kobayashi, J. Kobayashi, Ito, Sato) 996,3

6. Słowenia (Zajc, P. Prevc, Lanisek, Jelar) 968,4