Giro d'Italia: Ganna po raz trzeci
Facebook-Comune di Alcamo, Public domain, via Wikimedia Commons

Giro d'Italia: Ganna po raz trzeci

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 17.10.2020, 16:37

Włoch Filippo Ganna (Ineos Grenadiers) wygrał etap jazdy indywidualnej na czas i odniósł już trzecie zwycięstwo w tegorocznym Giro d'Italia. Mistrz świata wyprzedził swojego kolegę z ekipy Rohana Dennisa i Brandona McNaulty'ego (UAE Team Emirates). Bardzo dobrze pojechał Rafał Majka (Bora-hansgrohe).

 

Na 14. etapie kolarze musieli zmierzyć się z samotną jazdą na czas wśród winnic. Start ulokowany był w Conegliano, a meta znajdowała się w Valdobbiadene po przejechaniu 34,1 km. Trasa była pagórkowata z dwoma zaznaczonymi podjazdami: Muro di Ca del Poggio (1,1 km, 12,1%) i Guia (2,2 km, 5,4%).

 

 

Na początku listy startowej było kilku dobrych czasowców. Pierwszy wartościowy rezultat 45:23 uzyskał Matthias Brandle (Israel Start-up Nation). Zbliżony wynik, zaledwie o 6 sekund gorszy wykręcił jego kolega z zespołu Alex Dowsett. Przez większość dystansu przegrywał z nimi Kamil Gradek (CCC Team), ale ostatni fragment mistrz Polski pojechał znakomicie i objął prowadzenie z czasem 45:14. Polak nie cieszył się prowadzeniem zbyt długo, bo jego wynik o 28 sekund poprawił Belg Victor Campenaerts (NTT Pro Cycling). Maciej Bodnar (Bora-hansgrohe) pojechał nieco wolniej od Gradka, z którym przegrał o 22 sekundy.

 

Świetnie zaprezentował się zawodnik CCC Team Josef Cerny, obejmując prowadzenie z rezultatem 43:56. W innej lidze rywalizowali natomiast kolarze z grupy Ineos Grenadiers. Rohan Dennis poprawił czas kolarza CCC Team o 50 sekund. Na punktach pomiaru szybciej od Australijczyka jechał aktualny mistrz świata Włoch Filippo Ganna. Finalnie Włoch wykręcił pierwszy czas 42:40. Na trzecie miejsce wskoczył Thomas de Gendt (Lotto Soudal), a jego strata do Ganny wynosiła minutę i jedenaście sekund.

 

Z zawodników walczących w klasyfikacji generalnej świetnie rozpoczął Brandon McNaulty (UAE Team Emirates), który na punktach pomiaru czasu notował trzecie rezultaty. Rafał Majka (Bora-hansgrohe) jechał podobnie jak reszta głównych faworytów m.in. Vinzenzo Nibali (Trek Segafredo), Domenico Pozzovivo (NTT Pro Cycling), Jakob Fuglsang (Astana). Trochę nadrabiali nad Polakiem Wilco Kelderman (Team Sunweb) i lider Joao Almeida (Deceuninck - Quick Step).

 

Amerykanin McNaulty na metę wjechał z trzecim rezultatem - 43:49. Rafał Majka uzyskał czas 45:17 i zajął dobre 16. miejsce. Polak nadrobił 36 sekund nad Fuglsangiem, 17 nad Nibalim, 24 nad Pozzovivo. Nad rywalami nadrobił Wilco Kelderman (44:27). Koszulkę lidera obronił Joao Almeida, który dziś był szósty, osiągając czas 44:11. Etap wygrał Ganna przed Denisem i McNaulty'm. Kamil Gradek zajął 15. miejsce.