Tirreno-Adriatico: Hamilton z etapem, świetna jazda Majki
s.yuki/wikimedia commons

Tirreno-Adriatico: Hamilton z etapem, świetna jazda Majki

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 10.09.2020, 15:58

Lucas Hamilton (Mitchelton - Scott) pokonał na finiszu Fausto Masnadę (Deceuninck - Quick Step) i wygrał czwarty etap Tirreno-Adriatico. Rafał Majka przyjechał z resztą faworytów i utrzymał drugą pozycję w generalce.

 

Na czwartym etapie Tirreno-Adriatico kolarze wjechali w wysokie góry. Po starcie w Treni do pokonania było około 130 km w miarę płaskiego terenu, a potem zaczynały się schody. Najpierw zawodnicy musieli pokonać 10 km podjazd Forca di Gualdo o nachyleniu 7,5%. Następnie była krótka poprawka pod Rifugio Perugia, a na 11,5 km przed metą w Cascii zlokalizowana była ostatnia górska premia Ospedaletto (5,1 km o nachyleniu 7,1%).

 

Walka o zabranie się w odjazd była bardzo zacięta. Kilka grupek odjeżdżało, ale szybko było likwidowanych. Odjechać udało się dopiero 11 zawodnikom: Geoffrey Bouchard (AG2R La Mondiale), Mathias Frank (AG2R La Mondiale), Davide Gabburo (Androni Giocatolli - Sidermec), Manuele Boaro (Astana Pro Team), Jan Tratnik (Bahrain - McLaren), Alessandro Tonelli (Bardiani-CSF-Faizane), Davide Ballerini (Deceuninck - Quick Step), Marco Canola (Gazprom RusVelo), Kobe Goossens (Lotto Soudal), Samuele Battistella (NTT Pro Cycling), Michael Matthews (Team Sunweb).

 

Uciekinierzy wypracowali sobie prawie 4 minuty przewagi. W międzyczasie do peletonu wrócił Bouchard. U podnóża pierwszego podjazdu różnica zmalała do trzech minut. Ucieczka zaczęła się rwać. Jako pierwszy zaatakował Mathias Frank, a za nim pojechał Hector Carretero (Movistar), który przeskoczył do ucieczki. Chwilę później dojechał do nich też Michael Matthews. Po 15 punktów na premii sięgnął Carretero. Z peletonu na atak zdecydowali się Rui Costa (UAE Team Emirates), Louis Meintjes (NTT Pro Cycling) i Daniel Navarro (Israel Start-up Nation), ale ekipa EF Pro Cycling kontrolowała sytuację w peletonie.

 

Na zjeździe do czołowej grupki dojechał Tonelli, a na lotnym finiszu najlepszy był Matthews. Australijczyk pierwszy zameldował się na drugiej górskiej premii. Na zjeździe grupa Costy i Meintjesa dogoniła ucieczkę, a wypadł z niej Navarro, który miał defekt. U podnóża ostatniego podjazdu peleton tracił do czołówki 40 sekund.

 

Peleton zlikwidował ucieczkę 15 km przed metą za sprawą ekip EF Pro Cycling i Ineos Grenadiers. Z faworytów najpierw ruszył Simon Yates (Mitchelton - Scott), a za nim pojechali Geraint Thomas (Ineos Grenadiers) i lider Michael Woods (EF Pro Cycling). Po chwili przeskoczyli do nich Rafał Majka (Bora-hansgrohe) i Aleksander Własow (Astana Pro Team). Ta piątka zameldowała się na szczycie z 15-sekundową przewagą nad drugą grupą.

 

Na zjeździe druga grupa dogoniła pierwszą i na czele było 11 zawodników. Natychmiast zaatakowali Fausto Masnada (Deceuninck - Quick Step) i Lucas Hamilton (Mitchelon - Scott) i zyskali trochę przewagi. Na finiszu Hamilton zaskoczył Masnadę i sięgnął po zwycięstwo. Grupkę faworytów przyprowadził Michael Woods ze stratą 10 sekund. Rafał Majka przyjechał z najlepszymi i utrzymał drugie miejsce w generalce.