Tour de France: Roglić najlepszy na czwartym etapie
filip bossuyt/wikimedia commons

Tour de France: Roglić najlepszy na czwartym etapie

  • Dodał: Remigiusz Nowak
  • Data publikacji: 01.09.2020, 16:14

Do czwartego etapu jako lider przystępował Julian Alaphilippe, Francuz pokazał dziś, że góry są jego mocną stroną i będzie chciał dowieźć koszulkę lidera do mety w Paryżu.

 

Na wtorkowym etapie kolarze mieli do pokonania 160,5 kilometra z Sisteron do Orcieres-Merlette. Różnica poziomów między tymi miejscami wynosiła prawie 1400 metrów, a ostatnie 15 kilometrów to prawie 700 metrów wzniesienia do pokonania. 

 

Ucieczka dnia  składzie Nils Politt, Krists Neilands, Tiejs Benoot, Mat Burgaudeau, Quentin Pacher i Alexis Vuillermoz uformowała się po 90 kilometrach i miała na 60 kilometrów przed metą 3 minuty przewagi nad peletonem. Niestety, trudy zmagań dawały się kolarzom we znaki i ich przewaga malała z każdym kilometrem.

 

26 kilometrów przed końcową linią z ucieczki odpadł Tiejs Benoot, który podczas zjazdu wypadł z trasy na łuku, jego rower zatrzymał się na barierce, a zawodnik wylądował za nią. Na szczęście uszkodzeniu uległ tylko rower, Belg szybko wrócił do ścigania. Chwilę później swoich sił postanowił spróbować Niemiec Politt, ale jego solowa akcja trwała tylko krótką chwilę. 

 

Niedługo potem na czele została trójka Pacher, Neilands i Vuillermoz, a ten drugi postanowił sam walczyć o zwycięstwo. Przed ostatnimi morderczyni piętnastoma kilometrami przewaga lidera nad główną wynosiła tylko 1,5 minuty i 20 sekund nad słabnącą dwójką. Łotysz robił co mógł, ale 7 kilometrów przed końcem został wchłonięty przez peleton.

 

Od tego momentu nie było już dużych akcji, a główna grupa stopniowo topniała, licząc na ostatnim kilometrze zaledwie kilkunastu zawodników, obserwować też mogliśmy kolarskie szachy. 500 metrów przed przed metą zerwał się Francuz Guillaume Martin. Ta akcja była na rękę starym wyjadaczom, którzy wykorzystali zryw cyklisty Cofidisu i podążając za nim wybili się na czoło. Pierwszy linię mety przekroczył Słoweniec Roglić (Jumbo-Visma), drugi był jego rodak Pogacar (Team Emirates), trzeci był wspomniany już Francuz Martin, piąty był lider wyścigu Alaphilippe. 

 

 

Liderem pozostał Alaphilippe, który ma 4 sekundy przewagi nad Adamem Yatesem.