Bretagne Classic: Matthews nie dał szans rywalom
filip bossuyt/wikimedia.commons

Bretagne Classic: Matthews nie dał szans rywalom

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 25.08.2020, 17:05

Michael Matthews (Team Sunweb) wygrał po finiszu z małego peletonu Bretagne Classic. Drugi był Luka Mezgec (Mitchelton - Scott), a trzeci Florian Senechal (Deceuninck - Quick Step).

 

Trasa francuskiego klasyku, rozgrywanego w Plouay była pagórkowata. Na 248 kilometrach kolarze mieli do pokonania 9 kategoryzowanych podjazdów oraz wiele mniejszych hopek. Na stracie nie mieliśmy żadnego Polaka, a w ostatniej chwili z wyścigu wycofała się Bora - hansgrohe z powodu wykrycia koronawirusa u jednego z kolarzy.

 

 

Na początku wyścigu do ucieczki zabrało się ośmiu zawodników. Byli to: Joey Rosskopf (CCC Team), Floris De Tier (Alpecin-Fenix), Will Clarke (Trek-Segafredo), Zhandos Bizhigitov (Astana Pro Team), Alexander Cataford (Israel Start-Up Nation), Julien Morice, Maxime Cam (obaj B&B Hotels-Vital Concept) oraz Remi Cavagna (Deceuninck Quick-Step).

 

Wypracowali sobie oni ponad 5 minut przewagi, ale gdy różnica zaczęła maleć, grupa zaczęła się rwać. Jako pierwsi odpadli kolarze B&B Hotels-Vital Concept. Potem na samotny atak zdecydował się Cavagna, a za nim jechali Rosskopf i De Tier. Ten duet nie dojechał jednak do Francuza i został złapany przez peleton niespełna 50 km przed metą. Sam Cavagna również nie wiele zdziałał i peleton wchłonął go kilka kilometrów dalej.

 

Od tego momentu w peletonie było bardzo niespokojnie. Zaczęły się ataki pojedynczych kolarzy. Najpierw odjechali Albert Torres (Movistar Team), Harm Vanhoucke (Lotto Soudal) i Robert Stannard (Mitchelton-Scott), ale uciekali tylko przez kilkanaście kilometrów. Następnie próbowali m.in. Sergio Henao (UAE Team Emirates), Oliver Le Gac (Groupama-FDJ) czy Victor Lafay (Cofidis). Jednak peleton był nieustępliwy i wyścig zakończył się finiszem ze zredukowanej grupy.

 

Najmocniejsze nogi na ostatnich metrach miał Michael Matthews i pewnie ograł rywali, odnosząc zwycięstwo. Za jego plecami finiszowali Luka Mezgec i Florian Senechal.