Western&Southern Open: trzecia porażka polskiego reprezentanta w l rundzie

Western&Southern Open: trzecia porażka polskiego reprezentanta w l rundzie

  • Dodał: Agnieszka Nowak
  • Data publikacji: 23.08.2020, 23:23

Hubert Hurkacz po wyrównanym spotkaniu l rundy przegrał z Johnem Isnerem 5:7, 4:6. Był to trzeci mecz reprezentanta Polski dzisiejszego dnia i trzeci przegrany. Wcześniej goryczy porażki doznały Magda Linette i Iga Świątek. Tym samym w turnieju nie zobaczymy już żadnego meczu singlowego z udziałem „Biało-Czerwonych.

 

Na zakończenie „polskiego dnia" w Nowym Jorku mecz rozegrał Hubert Hurkacz. Wrocławianin zmierzył się z Johnem Isnerem czyli... swoim deblowym partnerem. Wczoraj obaj tenisiści wygrali swój mecz w 51 minut i powalczą o ćwierćfinał w grze podwójnej. Nim jednak połączył ich kolejny wspólny cel, musieli stanąć po dwóch, różnych stronach siatki. Faworytem spotkania był Amerykanin, który już raz pokonał Huberta. Było to w ubiegłym roku podczas turnieju ATP w Waszyngtonie. Na dodatek Isner był podwójnie zmotywowany. W poprzedniej edycji imprezy dotarł do finału – miał więc do obrony sporo punktów rankingowych. Polak natomiast w Western&Southern Open grał dwukrotnie i... nie wygrał ani jednego meczu. Rodzimi kibice liczyli więc na to, że Nowy Jork przyniesie mu wjęcej szczęścia niż Cincinatti i przenosiny zawodów okażą się dla „Hubiego" korzystne. Starcie „pierwszych rakiet” Polski i USA zapowiadało się więc bardzo interesująco.

 

Od początku mecz był bardzo wyrównany. Obowiązywała zasada: kto serwuje, ten wygrywa. Potężne podania obu zawodników nie dawały ich przeciwnikom pola do większego manewru. Oboje świetnie grali z głębi kortu, pewnie prezentowali się pod siatką i często stosowali atak „serve & volley". Dopiero w końcówce seta Polak zaczął popełniać więcej błędów i niepotrzebnie się spieszyć. W konsekwencji przy stanie 6:5 dla Isnera stracił swoje podanie i tym samym przegrał pierwszą partię 5:7.

 

Drugi set wyglądał prawie identycznie. Tak samo wyrównany, ale wciąż z lekkim wskazaniem na korzyść Amerykanina. Tenisiści wygrywali swoje podania do stanu 4:5. Później Isner ponownie zaczął dominować i agresywnie atakować serwis Polaka. Tak jak poprzednio „Hubi" został przełany bez szans na powrót do meczu. Ostatecznie Amerykanin wygrał całe spotkanie 7:5, 6:4.

 

W kolejnej rundzie pogromca Polaka zmierzy się ze zwycięzcą starcia między Andriano Mannarino i John'em Millmanem.

 

Hubert Hurkacz – John Isner 0:2 (5:7, 4:6)