Koszykówka - el. ME: porażka Polaków na początek
fiba.basketball

Koszykówka - el. ME: porażka Polaków na początek

  • Dodał: Dawid Lis
  • Data publikacji: 20.02.2020, 20:41

Polacy rozpoczęli eliminacje do EuroBasketu 2021 od porażki z Izraelem w Gliwicach. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, ale w końcówce skuteczniejsi byli rywale. Kolejny mecz naszej reprezentacji już w niedzielę.

Dzisiaj rozegrane zostały pierwsze mecze fazy grupowej w eliminacjach do EuroBasketu 2021 w grupie A, w której rywalizują Polacy. Oprócz Biało-Czerwonych i Izraela są też reprezentacje Hiszpanii i Rumuni. Do EuroBasketu awans wywalczą trzy najlepsze drużyny z każdej grupy, więc teoretycznie o awans nie jest aż tak ciężko, wystarczy wyprzedzić jednego rywala.

W meczu eliminacji nasi rywale musieli sobie radzić bez zawodników, którzy występują w Eurolidze. W kadrze Biało-Czerwonych brakowało Adama WaczyńskiegoMateusza Ponitki. Bez tych dwóch podstawowych graczy musieli grać podopieczni Mike'a Taylora. I zaczęli dobrze, od prowadzenia 5:0. Później jednak rywale zaczęli trafiać i odrabiać, a na dwie i pół minuty przed końcem pierwszej kwarty to Izrael wyszedł na prowadzenie (13:11). Po serii trzech skutecznych rzutów z dystansu zawodnicy z Izraela prowadzili już 19:11, choć trzy minuty wcześniej to Polacy prowadzili 11:8, a ostatecznie inauguracyjna kwarta zakończyła się zwycięstwem gości 21:12.

Choć druga kwarta zaczęła się od udanego wsadu w wykonaniu Karola Gruszeckiego, to po dwóch minutach gry było 26:16 dla Izraela. Z dystansu ponownie trafiał A.J. Slaughter, a swoje dorzucił także Aaron Cel i przy stanie 22:26 szkoleniowiec gości poprosił o przerwę na żądanie. Po niej rywale ponownie zaczęli budować przewagę i prowadzili 33:25. Do przerwy jednak Biało-Czerwoni walczyli o zmniejszenie różnicy. I udało im się, głównie dzięki grze Slaugthera, który w pierwszej połowie zdobył 20 punktów i z dystansu trafiał ze stu procentową skutecznością (6/6). Po jego "trójce" był remis 35:35 na 31 sekund przed końcem. W swojej ostatniej akcji Goran Gutt trafił dla Izraela, ale w ostatniej sekundzie przy rzucie z dystansu faulowany był Michał Michalak. Piłka wpadła do kosza, sędziowie analizowali powtórki czy był to rzut w czasie i ostatecznie punkty zaliczyli, a Polak oddał jeszcze dodatkowy rzut wolny. Tym samym akcja 3+1 na koniec pierwszej połowy dała prowadzenie naszej prezentacji 39:37.

Po przerwie Biało-Czerwoni zaczęli od punktów Damiana Kuliga z rzutów wolnych, a później obie ekipy nie były w stanie trafić do kosza przez blisko dwie minuty. W trzeciej kwarcie pierwszą "trójkę" przestrzelił Slaughter, ale zdobył punkty z pół dystansu. Rywale jednak nie odpuszczali i wyszli nawet na chwilę na prowadzenie 44:43, ale już w kolejnej akcji odpowiedział Michalak i ponownie to Polacy prowadzili. W tej części meczu zarówno Polacy, jak i drużyna Izraela sporo faulowała i tym samym zawodnicy dużo punktów zdobywali z linii rzutów wolnych, a mało było skutecznych rzutów z dystansu i spod kosza. Warto dodać, że Biało-Czerwoni trafili tylko jedną "trójkę" i jej autorem był Łukasz Koszarek. Ale w samej końcówce dwa takie skuteczne rzuty oddał Guy Pnini i dzięki temu ponownie na prowadzenie po trzeciej kwarcie wyszli goście - 55:53.

Ostatnia kwarta nie zaczęła się najlepiej dla Polaków, choć może cieszyć kolejna "trójka" Slaughtera, ale po kilku kolejnych akcjach to rywale prowadzili 62:56 i Biało-Czerwoni musieli odrabiać straty. Początkowo szło to opornie, bo w połowie kwarty było 65:58 dla Izraela, ale później trzy punkty zdobył Kulig, a z dystansu swoje dorzucił Slaughter. A po kolejnych rzutach wolnych Kuliga to ponownie Polska wyszła na prowadzenie 66:65! Jednak do końca na tablicy były jeszcze niemal trzy minuty. I niestety, najpierw rzut z dystansu Pniniego, a później wejście pod kosz Gala Mekela i zrobiło się 70:66 dla rywali, a do końca już tylko 113 sekund. Początkowo te sekundy upłynęły pod dyktando naszych rywali i na minutę przed końcem Izrael prowadził 74:66. Wydawało się, że Biało-Czerwoni nie będą w stanie odrobić tych strat. Jednak się nie poddali i najpierw rzuty wolne wykorzystał Michał Sokołowski, a później Gruszecki dorzucił "trójkę" i na 36 sekund przed końcem było już tylko 71:74. Na odrobienie całych strat jednak czasu zabrakło i to zawodnicy z Izraela mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w eliminacjach do EuroBasketu.

Dodajmy, że w pierwszym meczu naszej grupy Hiszpanie wygrali na wyjeździe z Rumunią 84:71. Kolejny mecz Polacy rozegrają już w niedzielę, w Saragossie z Hiszpanami.

EuroBasket rozegrany zostanie w dniach 2-19 września 2021 roku w czterech krajach. Gospodarzami fazy grupowej będą Czechy (Praga), Gruzja (Tbilisi), Włochy (Mediolan) i Niemcy (Berlin). Na rundę finałową wszyscy zjadą się do Mercedes Benz Areny w Berlinie.

Polska - Izrael 71:75 (12:21, 27:16, 14:18, 18:20)
Polska
: Slaughter 29 (8), Kulig 11, Cel 9 (1), Michalak 6 (1), Sokołowski 2 oraz Koszarek 7 (1), Gruszecki 5 (1), Gielo 1, Zyskowski 1, Hrycaniuk 0.
Izrael: Mekel 11, Menco 10 (2), Segev 8, Blatt 8 (2), Cline 4 oraz Zalmanson 12 (1), Gutt 9 (2), Pnini 9 (3), Levi 4 (1), Ginat 0, Timor 0.