Wtorek z kolarstwem: ze skoczni na podium Tour de France?
wikimedia commons/Løken

Wtorek z kolarstwem: ze skoczni na podium Tour de France?

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 19.06.2018, 08:19

Dwa dni temu Primoż Roglić wygrał wyścig dookoła Słowenii. Kolarstwo jednak nie jest pierwszym sportem, który Słoweniec uprawia zawodowo. Wcześniej Roglić był skoczkiem narciarskim.

 

Primoż Roglić jest jednym z najlepszych kolarzy obecnego sezonu. Słoweniec wygrał klasyfikację generalną trzech tygodniowych etapówek. Kolarz Lotto Jumbo triumfował w Tour de Romandie, wyścigu dookoła Kraju Basków i dookoła Słowenii. Do tego odniósł 4 zwycięstwa etapowe: 2 w swojej ojczyźnie i po jednym w Kraju Basków oraz Tirreno-Adriatico. Dwa z tych triumfów to etapy jazdy indywidualnej na czas. Właśnie w czasówkach specjalizuje się kolarz grupy Lotto Jumbo. Potwierdzeniem tego jest srebrny medal na mistrzostwach świata w Bergen, gdzie Roglić przegrał tylko z Tomem Dumoulinem.

W dzieciństwie Primoż Roglić marzył o medalu igrzysk olimpijskich, ale w skokach narciarskich. Jego idolem był Adam Małysz. W swojej karierze skoczka narciarskiego Słoweniec triumfował w zawodach Pucharu Kontynentalnego oraz zdobył złoty medal mistrzostw świata juniorów w drużynie. Jego przygoda ze skokami narciarskimi zakończyła się w 2011 roku, a jego ostatnim startem były zawody Pucharu FIS w Szczyrku.

W marcu 2007 roku Roglić zaliczył koszmarny upadek na skoczni w Planicy. Do skoków wrócił, ale w wyniku rehabilitacji trenował duathlon, czyli połączenie biegania i jazdy na rowerze. Na początku osiągał on lepsze wyniki w części biegowej, bo na rowerze jeździł bardzo rzadko, gdyż musiał pożyczać go od sąsiada. Aby poprawić kolarską część duathlonu, Primoż Roglić zakupił rower. Kolarstwo spodobało mu się na tyle, że postanowił zostać profesjonalnym kolarzem.

W latach 2013-2015 jeździł w słoweńskiej grupie Adria Mobil. W czasówkach był bardzo dobry od samego początku, ale problemy sprawiała mu jazda w peletonie, której trzeba się po prostu nauczyć. Obecnie Roglić coraz lepiej radzi sobie z techniką na podjazdach i na zjazdach. Prędkość jego rozwoju jest niesamowita. Po świetnych startach w 2015 roku, a szczególnie zwycięstwach w wyścigach dookoła Azerbejdżanu i dookoła Słowenii, Primoż Roglić dostał kontrakt od worldtourowego zespołu Lotto Jumbo.

Od tamtego momentu ściga się on w barwach tej drużyny. W 2016 roku wygrał czasówkę na Giro d'Italia, a w ubiegłym sezonie został pierwszym Słoweńcem, który wygrał etap Tour de France. Roglić po samotnej akcji triumfował na górskim etapie z La Mure do Serre Chevalier. Po drodze do pokonania były podjazdy tj. Col de la Croix de Fer, Col du Telegraphe i Col du Galibier.


Na tegorocznym Tour de France Primoż Roglić liczy na coś więcej niż zwycięstwo etapowe. Słoweński kolarz jest jednym z dwóch liderów ekipy Lotto Jumbo na klasyfikację generalną. Razem z Rogliciem o wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej powalczy Steven Kruijswijk. Roglić może zyskać dużo na czasówce, a chociażby Tour de Romandie pokazało, że jest w stanie powalczyć z najlepszymi w górach. Pytanie tylko, czy Primoż Roglić utrzyma wysoką dyspozycję przez całe trzy tygodnie ścigania w tak ważnym i trudnym wyścigu. Jeśli tak, to ma szansę znaleźć się w pierwszej dziesiątce, może w pierwszej piątce, a nawet pierwszej trójce Wielkiej Pętli.

 

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.