Biathlon - MŚ: o jeden strzał od medalu, o dwa od złota
Sebastian Krystek/PZBiath

Biathlon - MŚ: o jeden strzał od medalu, o dwa od złota

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 18.02.2020, 15:55

Przez 18 strzałów Moniki Hojnisz pachniało w Anterselvie polskim medalem. Niestety, dwa ostatnie Polka posłala obok celu i ostatecznie w biegu indywidualnym Mistrzostw Świata zajęła 6. miejsce. Zwyciężyła Dorothea Wierer przed Vanessą Hinz i Marte Olsbu Roeiseland.

 

Trzecia indywidualna konkurencja tegorocznych Mistrzostw Świata w biathlonie – po biegu sprinterskim i biegu na dochodzenie. Bieg indywidualny – składający się z czterech strzelań, to najdłuższa rywalizacja każdego czempionatu globu. Po nie do końca udanych startach Biało-Czerwonych w dwóch poprzednich konkurencjach, dziś liczyliśmy na to, że Monika Hojnisz-Staręga (numer 8), Kamila Żuk (numer 56), Kinga Zbylut (numer 66) i Joanna Jakieła (numer 96) sprawią nam więcej emocji.

 

Jako pierwsza z naszych wystartowała Monika Hojnisz-Staręga, więc szybko można było odczuć spore emocje, szczególnie, gdy Polka znakomicie zaczęła. Pierwsze zawodniczki nie spisywały się zbyt dobrze na strzelnicy, jednak inaczej było z naszą reprezentantką. Najpierw pewne i bezbłędne strzelanie w pozycji leżącej, potem powtórka w „stojaku”. Bardzo dużo pudłowała we wtorek Tiril Eckhoff, przez chwilę groźna była jej koleżanka z reprezentacji Marte Olsbu Roeiseland, ale i ona pomyliła się na drugiej strzelnicy i trafiła do naszej reprezentantki kilkanaście sekund. Na półmetku rywalizacji wszystko wyglądało znakomicie.

 

Jeszcze większe apetyty mieliśmy po trzecim strzelaniu. Widać było, że Polka czuje stawkę każdego kolejnego strzału. Nie spieszyła się i bardzo powoli celowała do kolejnych krążków. Nadal uniknęła błędów i została liderką. Nadal groźna była Marte Olsbu Roeiseland, która miała tylko jedno pudło po trzech strzelaniach, ale biegła dużo szybciej. Niestety, długo utrzymywane emocje trochę opadły po ostatnim strzelaniu. Hojnisz-Staręga trzy pierwsze strzały zaliczyła na czysto, ale nie trafiła dwóch ostatnich i nie dało się ukryć, że to właściwie zamknęło szanse na krążek.

 

Polka przybiegła na metę jako druga. Wcześniej, szybciej o 31,4 sekundy przybiegła na metę Hanna Oeberg, a kilka minut później Marte Olsbu Roeiseland, która z czasem 43:23,5 objęła prowadzenie. Polkę po chwili wyprzedziły też Niemki – Franziska Preuss nad Polką zyskała 6,7 sekundy, ale prawdziwą rewelacją okazała się Vanessa Hinz. Niemka na strzelnicy popełniła dziś ledwie jeden błąd i dość niespodziewanie stała się główną faworytką do złota. Do czasu. Dorothea Wierer mimo dwóch pudeł biegła fenomenalnie i po heroicznej walce na ostatniej rundzie biegowej pokonała Vanessę Hinz o 2,2 sekundy.

 

Pozostałe Polki spisały się wręcz fatalnie. Kamila Żuk zaliczyła aż 10 pudeł (1+3+4+2) i nawet znakomity 8. czas biegu nie mógł jej dać radości. Kinga Zbylut zaliczyła 7 pudeł (1+2+2+2), a Joanna Jakieła do tarczy nie trafiła aż 11 razy (3+2+4+2).

 

Wyniki:

 

1. Dorothea Wierer - Włochy - 43:07,7
2. Vanessa Hinz - Niemcy +2,2
3. Marte Olsbu Roeiseland - Norwegia +15,8
========================================
6. Monika Hojnisz-Staręga - Polska +1:10,1
73. Kinga Zbylut - Polska +7:46,9
84. Kamila Żuk - Polska +9:04,9
92. Joanna Jakieła - Polska +11:41,3

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.