Badminton - DME: Austriacy też za mocni

Badminton - DME: Austriacy też za mocni

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 12.02.2020, 23:47

Męska reprezentacja Polski przegrała drugi mecz na Drużynowych Mistrzostwach Europy w badmintonie. Tym razem lepsi okazali się Austriacy, a nasza drużyna, zwłaszcza w singlach wypadła blado.

 

Pierwszy mecz starcia z Austriakami skończył się nim się na dobre rozkręcił. Michał Rogalski, podobnie jak we wczorajszym meczu z Nhatem Nguyenem po kilku wymianach, kiedy przegrywał 2:7 zgłosił kontuzję, a następnie zrezygnował z dalszej gry. W ten sposób pierwszy punkt powędrował na konto naszych rywali. Można sobie tylko zadać pytanie, czemu na kort wychodzi nie w pełni zdrowy zawodnik, który kreczował już dzień wcześniej...

 

Kawałek dobrego badmintona pooglądaliśmy wreszcie w polskim wykonaniu Mateusza Świerczyńskiego. Niestety tylko kawałek i to w pierwszym secie, w którym nasz zawodnik toczył wyrównaną walkę z wyżej notowanym Wolfgangiem Gnedtem. Były nawet momenty, kiedy nasz zawodnik prowadził, nawet 2-3 punktami. Wyraźnie zdekoncentrowała go decyzja sędziego przyznającego punkt Austriakowi po "starciu" na siatce. Z perspektywy, z której oglądałem mecz wydaje się, że decyzja byłą dobra, ale Świerczyński uważał inaczej i dość długo protestował. Rywalowi po chwili udało się wyrównać, a potem w samej końcówce przechylić szalę zwycięstwa na swoją stroną. W drugiej partii Gnedt w zasadzie od początku prowadził kilkoma punktami i spokojnie dopisał drugi punkt do dorobku swojej ekipy.

 

W ostatniej grze pojedynczej stanęli na przeciw siebie Mateusz Dubowski, który wczoraj w meczu z Irlandią wywalczył honorowy punkt oraz Leon Seiwald. Ranking stawiał w roli faworyta Austriaka, ale przecież to nie rankingi grają, tylko żywi ludzie. W pierwszym secie najpierw mieliśmy grę punkt za punkt, potem na prowadzenie wyszedł Seiwald, ale końcówka należała do Polaka, który ze stanu 12:16 wyszedł na 18:16, a potem dorzucił jeszcze trzy potrzebne do wygranej punkty. W kolejnych dwóch partiach gra nadal byłą dość wyrównana, ale z niewielką przewagą Austriaka. Drugiego seta Seiwald wygrał do 14, decydującego do 17. I było już jasne, że w meczu zwyciężą Austriacy.

 

Humory poprawili nam nieco Paweł Śmiłowski i Przemysław Szydłowski. Polski debel w dwóch setach pokonał Philipa Birkera i Dominika Stripsitsa. Zwycięstwo odniesione zostało w dobry, przekonującym stylu. Nasza para prowadziła od pierwszych wymian, utrzymując dość bezpieczną przewagę. Różnice w końcówkach nie były duże, ale mecz pozostawał pod kontrolą Pawła i Przemka.

 

W ostatniej grze meczu Adam Cwalina i Wiktor Trecki zmierzyli się z Philippem Drexlerem i Leonem Seiwaldem. Mecz był bardzo wyrównany, a Polacy ostatecznie okazali się górą po nerwowych końcówkach w dwóch setach. Wprównaniu do wczorajszego meczu z Irlandczykami było widać poprawę w zgraniu, rozumieniu się na korcie, co owocowało mniejszą liczbą błędów.

 

Jutro gramy ostatni mecz turnieju z Rosją, która dziś wygrywając z Irlandią zapewniła sobie w zasadzie awans do ćwierćfinału.

 

Polska - Austria 2:3

Michał Rogalski - Luka Wraber 2:7, krecz Rogalskiego

Mateusz Świerczyński - Wolfgang Gnedt 19:21, 14:21

Mateusz Dubowski - Leon Seiwald 21:17, 14:21, 17:21

Paweł Śmiłowski/Przemysław Szydłowski - Philip Birker/Dominik Stipsits 14:21, 18:21

Adam Cwalina/Wiktor Trecki - Philipp Drexler/Leon Seiwald 22:20, 21:18

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.