Piłka ręczna - ME:  Chorwaci i Hiszpanie zagrają w finale

Piłka ręczna - ME: Chorwaci i Hiszpanie zagrają w finale

  • Dodał: Łukasz Nocuń
  • Data publikacji: 24.01.2020, 22:25

Chorwaci zmierzą się z Hiszpanami w niedzielnym finale mistrzostw Europy w piłce ręcznej. W dzisiejszych półfinałach zawodnicy z Bałkanów pokonali po dwóch dogrywkach Norwegów 29:28, a szczypiorniści z Półwyspu Iberyjskiego ograli Słoweńców 34:32.

 

Na początek rywalizacji w strefie medalowej doszło do pasjonującego pojedynku Chorwatów z Norwegami. Od pierwszej akcji trwała wymiana ciosów. W ofensywie błyszczeli Sander Sagosen i Marinko Marić, dzięki czemu po kwadransie na tablicy wyników widniał remis. Kolejne minuty należały jednak do Chorwatów, którzy zaczęli skuteczniej bronić. Spora w tym zasługa chorwackiego golkipera Marina Sego. Były zawodnik Vive Kielce zatrzymywał groźne rzuty Norwegów z drugiej linii, a duet Marić - Duvnjak wyprowadził zespół z Bałkanów na dwubramkowe prowadzenie. Ostatecznie na przerwę to właśnie podopieczni Lino Cervara schodzili przy wyniku 12:10. 

 

Po zmianie stron Norwegowie szybko odrobili straty, a w 46. minucie po bramce Sagosena objęli nawet prowadzenie 17:16. Mimo przejęcia inicjatywy przez zespół ze Skandynawii, wynik wciąż oscylował w okolicach remisu. Do końca regulaminowego czasu obraz gry nie uległ zmianie i po 60. minutach konieczne było rozegranie dogrywki.

 

Pierwsza dogrywka miała niezwykle emocjonujący przebieg. Norwegowie byli o włos od awansu, ale na dwie sekundy przed końcem po faulu na jednym z Chorwatów został podyktowany rzut karny. Na siódmym metrze pojawił się Domagoj Duvnjak, który nie zawiódł w tak kluczowym momencie. Do wyłonienia pierwszego finalisty potrzebna była zatem druga dogrywka. Wojnę nerwów wygrali szczypiorniści z Bałkanów. Zeljko Musa na pięć sekund przed końcem trafił do norweskiej siatki, zapewniając swojej drużynie awans do finału czempionatu.

 

Norwegia - Chorwacja 28:29 (26:26, 23:23, 10:12)

 

Drugi półfinał również dostarczył kibicom wiele emocji, chociaż przez większość meczu nic na to nie wskazywało. Po dość zaciętym początku, Hiszpanie szybko zaczęli osiągać przewagę. Bohaterem pierwszej połowy był Raul Entrerrios, który w swoim 258. występie w kadrze dyrygował ofensywą swojej drużyny, rzucając w tym fragmencie meczu cztery bramki. Liczne błędy Słoweńców, a także nieskuteczne defensywa tej ekipy spowodowała, że to Hiszpanie po 30. minutach prowadzili pięcioma bramkami.

 

Po przerwie zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego trzymali bezpieczny wynik. Na dziesięć minut przed końcem Słoweńcy ruszyli do ataku, a sygnał do odrabiania strat dał ich bramkarz, który popisał się kilkoma świetnymi interwencjami. Na nieco ponad minutę przed końcem, po bramkach Doleneca i Zarabeca przewaga Hiszpanów stopniała do jednej bramki. Ostatnia akcja należała jednak do Alexa Dujshebaeva, który przypieczętował awans do finału obrońców tytułu.

 

Hiszpania - Słowenia 34:32 (20:15, 14:17)