Biathlon - PŚ: pech Hojnisz-Staręgi, dobry występ Żuk i Zbylut!
Sebastian Krystek/PZBiath

Biathlon - PŚ: pech Hojnisz-Staręgi, dobry występ Żuk i Zbylut!

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 13.12.2019, 12:47

Dla Moniki Hojnisz-Staręgi ten dzień okazał się prawdziwym "piątkiem 13-ego". Polka z powodu upadku i awarii karabinu, która nastąpiła w jego wyniku musiała się wycofać z rywalizacji. Bardzo dobry występ zaliczyły za to Kinga Zbylut i Kamila Żuk. Wygrała dominatorka tras biathlonowych - Dorothea Wierer!

 

Drugi przystanek tego sezonu na mapie Pucharu Świata przypadł na Hochfilzen. W tym austriackim mieście w ten weekend odbywają się sprinty (piątek), sztafeta kobiet i bieg pościgowy mężczyzn (sobota) oraz sztafeta mężczyzn i bieg pościgowy kobiet (niedziela). Zawodnicy i zawodniczki poznali już swoje możliwości oraz swoich rywali w Oestersund, teraz mogli zacząć "na maksa" angażować się w rozpędzającą się karuzelę Pucharu Świata. Pierwszym startem był sprint kobiet, w którym na starcie mieliśmy cztery Polki - Kamilę Żuk, Monikę Hojnisz-Staręgę, Kingę Zbylut i Magdalenę Gwizdoń!

 

Bardzo szybko mieliśmy okazję przeżywać pierwsze polskie emocje, bo już z numerem 5 na starcie pojawiła się Kamila Żuk. Polka zaczęła trochę wolniej i na pierwszym okrążeniu traciła około 10 sekund do najszybszej zawodniczki. Na pierwszej strzelnicy nasza młoda biathlonistka zaliczyła jedno pudło i jej strata do prowadzącej Valji Semerenko jeszcze wzrosła do 41 sekund. Druga część biegu była zdecydowanie lepsza, a i strzelanie wyszło zdecydowanie bardziej okazale. Dzięki bezbłędnej drugiej wizycie nadrobiła do Valji Semerenko blisko 15 sekund i traciła tylko 28,8.  Jeszcze przed finiszem Polka podkręciła tempo i wbiegła na metę, do Semerenko tracąc 17 sekund. Po przebiegnięciu mety przez wszystkie zawodniczki Polka mogła cieszyć się z 16. miejsca.

 

Niedługo po Kamili Żuk wystartowała nasza największa nadzieja na dobry wynik - Monika Hojnisz-Staręga. Reprezentantka Polski pierwsze okrążenie przebiegła jeszcze wolniej, niż Kamila Żuk, ale za to świetnie strzelała - nie bardzo szybko, ale co najważniejsze - celnie i bez błędów. Do liderującej Valji Semerenko Polka traciła 15,9 sekundy. Mieliśmy nadzieję, że tempo jej biegu zdecydowanie się poprawi na drugim okrążeniu. Tak było, ale cóż z tego, skoro na drugim strzelaniu przytrafiło się Polsce coś fatalnego. Z nieznanych  powodów naszej reprezentantce... zaciął się karabin. Minęło bardzo dużo czasu zanim udało się go wymienić, a wtedy i tak Polka nie trafiła żadnego krążka na tarczy. Nie było sensu biec - Polka się wycofała. 

 

Bardzo dobrze zaczęła swój start Kinga Zbylut. Polka biegła dość szybko i gdy na pierwszej strzelnicy zaliczyła komplet celnych strzałów, wybiegła na 19. lokacie, co dało nadzieję, że przy bardzo dobrym drugim strzelaniu będą punkty Pucharu Świata. I tak się faktycznie stało! Polka po drugim okrążeniu zameldowała się na strzelnicy, nie zaliczyła żadnego pudła i zajmowała nawet 9. miejsce, co dało pewność, że dwie nasze zawodniczki skończą te zawody z punktami! Zbylut okazała się nawet lepsza od Żuk - dokładnie o 2,2 sekundy, co dało 14. miejsce.

 

Najstarsza z naszych zawodniczek Magdalena Gwizdoń na start wybiegała dopiero z 93. numerem. Bardzo doświadczona zawodniczka dziś nie poszła w ślady Zbylut i na pierwszym strzelaniu zaliczyła jedno pudło, meldując się na po pierwszym strzelaniu dopiero na 73. miejscu. Drugie strzelanie poszło już jednak zdecydowanie lepiej i Gwizdoń zaliczyła awans na 53. miejsce. To dało szansę na awans do biegu pościgowego, który miał odbyć się w niedzielę. Ostatecznie jednak na ostatnim okrążeniu Gwizdoń pobiegła dużo słabiej i zakończyła rywalizację na 63. miejscu.

 

Jako pierwsza na mecie - z niezłym czasem zameldowała się wspomniana już Valja Semerenko, ale niedługo później jej czas poprawiła Lucie Charvatova. Czeszka miała co prawda jedno pudło, ale bardzo dobrze biegła. W piątek nie było tak ważne strzelanie, a raczej bieg, bo po chwili między Charvatovą a Semerenko wbiły się jeszcze dwie Norweżki mające na koncie aż dwa pudła - Marte Olsbu Roeiseland i Tiril Eckhoff. Kolejne biegnące biathlonistki wyprzedzały pierwszą trójkę, ale niespodzianki nie było. W końcu i tak po dwóch błyskawicznych strzelaniach - z jednym pudłem - najlepsza okazała się Dorothea Wierer z czasem 21:26,5. Za nią uplasowała się bezbłędnie strzelająca Ingrid Tandrevold (+5,9), trzecia lokata przypadła w udziale Swietłanie Mironovej z Rosji (+18,3).

 

Wyniki:

 

1. Dorothea Wierer - Włochy - 21:26,5
2. Ingrid Tandrevold - Noewegia +5,9
3. Svietlana Mironova - Rosja +5,4
==================================
14. Kinga Zbylut - Polska +49,5
16. Kamila Żuk - Polska +51,7
63. Magdalena Gwizdoń - Polska +2:15,0

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.