Skoki narciarskie – PŚ: Ruka tradycyjnie nieprzyjazna Polakom
Wladyslaw Sojka, www.sojka.photo

Skoki narciarskie – PŚ: Ruka tradycyjnie nieprzyjazna Polakom

  • Dodał: Szymon Frąckiewicz
  • Data publikacji: 30.11.2019, 18:15

Sześciu Polaków zdobyło punkty Pucharu Świata podczas pierwszego konkursu w Ruce. Zajęli oni jednak dość odległe pozycje. Najlepszy z nich Dawid Kubacki był 12. Tuż za nim uplasował się Piotr Żyła. Konkurs wygrał, podobnie jak w Wiśle, Norweg Daniel Andre Tande. Drugi był Austriak Philipp Aschenwald, a podium uzupełnił Słoweniec Anze Lanisek.

 

W pierwszej serii najlepiej z Biało-Czerwonych spisał się Kamil Stoch. Po skoku długości 128 metrów zajmował jednak niespecjalnie dobre 13. miejsce. I choć awans do drugiej serii wywalczyło aż sześciu Polaków, to ich wspólna potencjalna zdobycz punktowa nie była imponująca. Na 19. miejscu po skoku metr krótszym niż próba Stocha był Jakub Wolny. Tuż zanim plasował się Dawid Kubacki, który uzyskał 123,5 metra. Stefan Hula, który trafił na jedne z najlepszych warunków w konkursie, był 22. po lądowaniu o pół metra bliżej od Stocha. Zaraz za nim był Piotr Żyła z odległością równą tej uzyskanej przez Kubackiego. Do finałowej serii awansował też Maciej Kot, który skoczył 120 metrów i był 26. Jedynym Polakiem, który pożegnał się z rywalizacja na półmetku był Klemens Murańka. Uzyskał zaledwie 102 metry i był 46.

 

Po pierwszej serii prowadził Timi Zajc. Słoweniec oddal skok długości 137,5 m. Półtora metra dalej skoczył co prawda jego rodak Peter Prevc, jednak w lepszych warunkach, w związku z czym był drugi. Trzecie miejsce zajmował Norweg Marius Lindvik, który skoczył 136,5 m. W pierwszym momencie wydawało się, że po pierwszej serii prowadzić będzie Robert Johansson, a w czołówce będzie też kolejny Norweg – Johann Andre Forfang. Zostali jednak zdyskwalifikowani za nieprzepisowy kombinezon.

 

W drugiej serii pecha co do warunków wietrznych mieli Stoch i Wolny. Ten pierwszy skoczył 118,5 metra, przez co spadł na 16. miejsce, ten drugi tylko 112 metrów i zajął 27. pozycję. Bardzo dobrze spisali się natomiast Kubacki i Żyła. Skoczyli odpowiednio 135,5 i 136 metrów, dzięki czemu awansowali kolejno na 12. i 13. miejsce. Spory awans zaliczył także Maciej Kot, który skacząc 126 metrów przesunął się na 18. miejsce. Stefan Hula utrzymał 22. pozycję uzyskując 121,5 metra.

 

Zwycięzcą zawodów, podobnie jak w Wiśle, został Daniel-Andre Tande, który popisał się skokiem długości 142 metrów, co pozwoliło mu awansować z 7. miejsca. Drugi był Austriak Philipp Aschenwald, który poszybował metr dalej i przesunął się z 14. miejsca. Jest to dla niego pierwsze indywidualne podium w pucharowych zawodach. Podium uzupełnił Anze Lanisek, któremu na awans z 5. pozycji wystarczyła odległość 135 metrów. Ponownie na ostateczny kształt czołówki znacznie wpłynęły decyzje sędziów. Pierwotnie bowiem obok Tandego na podium stanąć mieli Lindvik i Prevc, jednakże, tak jak Johanssona i Forfanga w pierwszej serii, spotkała ich dyskwalifikacja za nieprzepisowy kombinezon. Oprócz nich kara dotknęła również ósmego pierwotnie Słoweńca Anze Semenica. Timi Zajc tymczasem nie wytrzymał zwyczajnie presji i spadł na ósme miejsce, skacząc ledwie 127 metrów.

 

Wyniki

1. Daniel-Andre Tande (NOR) 282,5

2. Philipp Aschenwald (AUT) 273,3

3. Anze Lanisek (SLO) 272,4

4. Stefan Kraft (AUT) 271,4

5. Daniel Huber (AUT) 270,3

6. Ryoyu Kobayashi (JPN) 267,3

7. Karl Geiger (GER) 263,5

8. Timi Zajc (SLO) 262,2

……………………………………………………………...

12. Dawid Kubacki (POL) 251,3

13. Piotr Żyła (POL) 250,2

16. Kamil Stoch (POL) 236,7

18. Maciej Kot (POL) 231,8

22. Stefan Hula (POL) 224,9

27. Jakub Wolny (POL) 205,2

46. Klemens Murańka (POL) 71,2

Szymon Frąckiewicz

Miłośnik sportu i muzyki alternatywnej. Pasjonat geografii.