Il Lombardia: wspaniały triumf Mollemy
Hoebele/wikimedia commons

Il Lombardia: wspaniały triumf Mollemy

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 12.10.2019, 16:45

Il Lombardia jak zwykle dostarczyła nam wielkich emocji. W pełnym akcji wyścigu decydujący atak przeprowadził Bauke Mollema (Trek Segafredo) i odniósł piękne zwycięstwo. Rafał Majka (Bora-hansgrohe) uplasował się tuż za czołową dziesiątką.

 

Trasa ostatniego ostatniego monumentu w sezonie jak zwykle prowadziła po słynnych podjazdach w okolicy jeziora Como. Kolarze wystartowali w Bergamo, by po przejechaniu 243 km finiszować w Como. Po drodze mieli do pokonania siedem podjazdów: Colle Gallo, Colle Brianza, Madonna del Ghisallo, Colma di Sormano, Civiglio i San Fermo della Battaglia, którego szczyt znajdował się sześć kilometrów przed metą.

Na starcie wyścigu spadających liści stanęło trzech Polaków: Rafał Majka (Bora-hansgrohe), Tomasz Marczyński (Lotto Soudall) i Łukasz Owsian (CCC Team). PO starcie zawiązała się ucieczka, w której znaleźli się: Remi Cavagna (Deceuninck - Quick Step), Cesare Benedetti (Bora-hansgrohe), Tom Skujins (Trek Segafredo), Fausto Masnada (Androni-Siderec), Davide Ballerini (Astana), Petr Rikunov (Gazprom), Enrico Barbin (Bardiani CSF) i Marco Marcato (Team Emirates). Uzyskali oni około sześć minut przewagi. W peletonie tempo nadawała grupa Movistar wspomagana przez Team Ineos.

 

70 km przed metą ucieczka zaczęła się dzielić. Zaatakowali Skujins i Cavagna, a potem na czele pojawił się Fausto Masnada. Z peletonu zaatakował natomiast Bob Jungels (Deceuninck - Quick Step) i dogonił uciekinierów 55 km przed metą. W peletonie bardzo dużo się działo. Atakował m.in. Rafał Majka. Inni również nie próżnowali, od peletonu odrywali się również Alejandro Valverde (Movistar), Vinzenzo Nibali (Bahrain - Merida) czy Primoz Roglić (Jumbo Visma). Przed podjazdem pod Civiglio na czele jechała 23 osobowa grupka faworytów.

 

Potem do przodu wyrwali się Emmanuel Buchmann (Bora-hansgrohe) i Tim Wellens (Lotto Soudall), ale i oni zostali doścignięci. Wyścig był bardzo dynamiczny, nie było ani chwili spokoju. Decydujący atak na Civiglio przeprowadził Bauke Mollema (Trek Segafredo) i zyskał 40 sekund przewagi. W pogoń za nim rzucił się Primoz Roglić. Holender utrzymał swoją przewagę również na ostatnim podjeździe i samotnie wjechał na metę w Como, odnosząc piękne zwycięstwo. Tempa w końcówce nie wytrzymał Roglić. O pozostałe dwa miejsca na podium walczyło trzech kolarzy. Na finiszu najlepszy z nich był Alejandro Valverde i zajął drugie miejsce. Podium uzupełnił Egan Bernal (Team Ineos), na pechowym czwartym miejscu uplasował się Jakob Fuglsang (Astana). Rafał Majka zajął dwunastą pozycję.

Jakub Łosiak

Wielki fan sportu, a w szczególności piłki nożnej, siatkówki i kolarstwa. Poza tym na portalu zajmuję się żeglarstwem i kombinacją norweską.