Lekkoatletyka – MŚ: Polska 11. w klasyfikacji medalowej
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Lekkoatletyka – MŚ: Polska 11. w klasyfikacji medalowej

  • Dodał: Szymon Frąckiewicz
  • Data publikacji: 06.10.2019, 20:56

Ostatni dzień mistrzostw świata przyniósł nam wiele emocji. Nie tylko brąz Marcina Lewandowskiego i srebro kobiecej sztafety, ale i ciekawe rozstrzygnięcia w innych konkurencjach. Polska zakończyła czempionat na 11. miejscu w klasyfikacji medalowej.

 

Finał skoku w dal kobiet

Pierwszym finałem, który rozpoczął się w niedzielny wieczór, był skok w dal kobiet. Polki w tej konkurencji nie startowały. Tymczasem równych sobie nie miała Niemka Malaika Mihambo. Jako jedyna przekroczyła siedem metrów i to znacznie. W trzeciej próbie uzyskała 7,30 m, ustanawiając swój rekord życiowy. Drugie miejsce zajęła Ukrainka Maryna Biech-Romańczuk , a trzecie Nigeryjka Ese Brume. Rozdzielił je tylko centymetr. Tuż za podium znalazła się Amerykanka Tori Bowie – dotychczasowa mistrzyni świata w biegu na 100 m.

 

Top 8

1. Malaika Mihambo (Niemcy) 7,30

2. Maryna Biech-Romańczuk (Ukraina) 6,92

3. Ese Brume (Nigeria) 6,91

4. Tori Bowie (Stany Zjednoczone) 6,81

5. Nastazja Mirończyk-Iwanowa (Białoruś) 6,53

6. Alina Rotaru (Rumunia) 6,71

7. Abigail Irozuru (Wielka Brytania) 6,64

8. Chanice Porter (Jamajka) 6,56

 

Finał 1500 metrów mężczyzn

Wśród średniodystansowców o medale walczył Marcin Lewandowski. I uczynił to skutecznie, zdobywając brąz i bijąc rekord Polski, o czym więcej można przeczytać tutaj.

 

Finał rzutu oszczepem mężczyzn

Mimo kiepskiego występu w kwalifikacjach do finału rzutu oszczepem awansował Marcin Krukowski. Warunki dla oszczepników nie były łatwe. Powietrze w Doha nie sprzyja tej konkurencji. Polak rozpoczął od rzutu na 80,56 i choć może on wydawać się słaby, to po pierwszej kolejce dawał 4. miejsce. W wąskim finale nie zmieścił się Keshorn Walcott. Mistrz olimpijski z Londynu w najlepszej próbie uzyskał tylko 77,47 m i zajął 11. miejsce. Za nim był tylko... wicemistrz olimpijski z Rio – Julius Yego. Kenijczyk nie miał żadnej mierzonej próby.

 

Krukowski przed wąskim finałem był 7. z wynikiem z pierwszej kolejki. Jego kolejne rzuty wyglądały coraz słabiej. W piątej kolejce kontuzji doznał drugi wówczas Magnus Kirt z Estonii. Lider światowych tabel po rzucie położył się na rozbiegu i złapał za prawy bark. Nasz reprezentant tymczasem nie zdołał poprawić wyniku z pierwszej próby i zakończył zmagania jako 7. zawodnik świata. Mistrzem został niespodziewanie Anderson Peters z Grenady, który w pierwszej kolejce uzyskał 86,89 metra. Kirt mimo kontuzji zajął drugie miejsce, dzięki rzutowi długości 86,21 z drugiej próby. Na najniższym stopniu podium stanął Johannes Vetter. Niemiec, który bronił tytułu, w drugim rzucie osiągnął 85,37 m.

 

Top 8

1. Anderson Peters (Grenada) 86,89

2. Magnus Kirt (Estonia) 86,21

3. Johannes Vetter (Niemcy) 85,37

4. Lassi Etelatalo (Finlandia) 82,49

5. Jakub Vadlejch (Czechy) 82,19

6. Julian Weber (Niemcy) 81,26

7. Marcin Krukowski (Polska) 80,56

8. Kim Amb (Szwecja) 80,42

 

Finał 10000 m mężczyzn

Na najdłuższym stadionowym dystansie mężczyzn zabrakło reprezentantów Polski. Od początku biegu tempo stawce nadawali Ugandyjczycy Abdallah Kibet Mande i Joshua Cheptegei. Około trzeciego kilometra ataku próbował Rhonex Kipruto z Kenii, jednak nieskutecznie. Z każdym kolejnym kilometrwm malała grupa walcząca o medale. Na ostatnim okrążeniu była już znana czołowa trójka. Zagadką pozostawała tylko kolejność. Najszybszy okazał się ostatecznie Joshua Cheptegei z Ugandy, którego czas 26:48,36 jest najlepszym na światowych listach w tym sezonie. Srebro trafiło do Yonifa Kejelchy z Etiopii, a brąz do Rhonexa Kipruto z Kenii.

 

Top 8

1. Joshua Cheptegei (Uganda) 26:48,36

2. Yonif Kejelcha (Etiopia) 26:49,34

3. Rhonex Kipruto (Kenia) 26:50,32

4. Rodgers Kwemoi (Kenia) 26:55,36

5. Andamlak Belihu (Etiopia) 26:56,71

6. Mohammed Ahmed (Kanada) 26:59,35

7. Lopez Lomong (Stany Zjednoczone) 27:04,72

8. Yemaneberhan Crippa (Włochy) 27:10,76

 

Finał 100 m ppł kobiet

Płotkarki jako pierwsze wyszły dziś na stadion, bo zanim przystąpiły do finału, musiały jeszcze ustalić jego skład. Niestety zabrakło w nim Karoliny Kołeczek. Polka biegła w drugim półfinale i zaprezentowała się całkiem dobrze. Jednakże czas 12,86 dał jej czwarte miejsce i nie wystarczył do awansu jako lucky loserka. Nieoczekiwanie w finale zabrakło też Niemki Cindy Roleder. Najszybsza w tej fazie była Danielle Williams z Jamajki, której czas wyniósł 12,41.

 

W finale dublet zdobyły Amerykanki. Złoto zdobyla Nia Ali. Wicemistrzyni olimpijska, mimo już prawie 31 lat, po raz drugi dziś poprawiła swój rekord życiowy. Wynosi on teraz 12,34. Druga była rekordzistka świata Kendra Harrison. Podium uzupełniła Danielle Williams z Jamajki.

 

Top 8

1. Nia Ali (Stany Zjednoczone) 12,34

2. Kendra Harrison (Stany Zjednoczone) 12,46

3. Danielle Williams (Jamajka) 12,47

4. Tobi Amusan (Nigeria) 12,49

5. Andrea Carolina Vargas (Kostaryka) 12,64

6. Nadine Visser (Holandia) 12,66

7. Janeek Brown (Jamajka) 12,88

DNF Megan Tapper (Jamajka)

 

Sztafeta 4x400 m kobiet

Z dłuższą ze sztafet kobiecych wiązaliśmy duże nadzieje. Trzecia przed dwoma laty w Londynie Polska sztafeta w tym roku poprawiła swoją pozycję na świecie, o czym więcej napisaliśmy tutaj.

 

Sztafeta 4x400 mężczyzn

W kończącej mistrzostwa sztafecie mężczyzn Polaków zabrakło. Nasza sztafeta zmagała się w tym roku z problemami zdrowotnymi, personalnymi i nie przyjechała do Dohy. Sensacji nie było. Tytuł mistrzów świata odzyskali Amerykanie. Fred Kerley, Michael Cherry, Wilbert London i Rai Benjamin zwyciężyli z czasem 2:56,69. Drugie miejsce zajęła sztafeta jamajska w składzie Akeem Bloomfield, Nathon Allen, Terry Ricardo Thomas i Demish Gaye. Podium uzupełnili Beglowie Jonathan Sacoor, Robin Vanderbemden i ich liderzy – bracia Dylan i Kevin Borlee.

 

Top 8

1. Stany Zjednoczone 2:56,69

2. Jamajka 2:57,90

3. Belgia 2:58,78

4. Kolumbia 2:59,50

5. Trynidad i Tobago 3:00,74

6. Włochy 3:02,78

7. Francja 3:03,06

DNF Wielka Brytania

 

Klasyfikacje końcowe

Polacy z sześcioma medalami (1-2-3) zajęli 11. miejsce w klasyfikacji medalowej (12. jeśli doliczymy startujących neutralnie Rosjan). Jest to wynik słabszy niż na ostatnich dwóch czempionatach. W Londynie i w Pekinie zdobywaliśmy po 8 krążków. Biorąc jednak pod uwagę całą historię występów Biało-Czerwonych na lekkoatletycznych mistrzostwach świata, jeśli chodzi o ilość medali był to czwarty najlepszy występ naszej reprezentacji. Najlepiej było bowiem w 2009 roku w Berlinie, kiedy Polacy uzbierali 9 miejsc na podium. W Dosze jeśli chodzi o samą liczbę medali lepiej spisało się tylko pięć reprezentacji, a jeszcze dwie (Rosja, a raczej "Autoryzowani Lekkoatleci Neutralni" i Niemcy) miało tyle samo medali. Co nie jest niespodzianką, najwięcej powodów do radości mieli Amerykanie. Reprezentanci Stanów Zjednoczonych zdobyli 29 medali (14-11-4).

 

W klasyfikacji punktowej Polska jest 8. z dorobkiem 56 punktów. Najlepsi znów Amerykanie – 310 punktów. Sto oczek przekroczyli jeszcze Kenijczycy (122) i Jamajczycy (109). Niewiele do tej granicy zbrakło Chińczykom (99).

Szymon Frąckiewicz

Miłośnik sportu i muzyki alternatywnej. Pasjonat geografii.