320 dni do Tokio: Jak do tego doszło? ... Wiemy!
Tokyo 2020

320 dni do Tokio: Jak do tego doszło? ... Wiemy!

  • Dodał: P K
  • Data publikacji: 08.09.2019, 23:50

Wczoraj, czyli 7.09, minęło dokładnie 6 lat od dnia, w którym dowiedzieliśmy się, że najlepsi sportowcy świata w 2020 o medale olimpijskie powalczą w Tokio. Z kim japonśkie miasto wygrało wyścig o Igrzyska? Przypomnijmy to sobie.

 

Do wyścigu o organizację Igrzysk 2020 oficjalnie przystąpiło sześć miast: Baku, Doha, Madryt, Rzym, Stambuł i Tokio. Stolica Włoch została wytypowana na potencjalnego organizatora przez miejscowy komitet olimpijski po tym, jak Włosi ponieśli porażkę na ostatniej prostej w staraniu się o Igrzyska 2004, przegrywając z Atenami. Jednak tak jak wielkie nadzieje były we Włoszech, tak szybko sami Włosi sprowadzili się na ziemię, wycofując swoją kandydaturę jeszcze przed pierwszymi ocenami MKOlu, twierdząc, że w ówczesnej sytuacji finansowej kraju goszczenie Igrzysk byłoby nieporzebnym rodzajem fanaberii. Do pierwszego etapu "rekrutacji" stanęło więc pięć miast.

 

Ten nastąpił w maju 2012 roku, podczas sesji w  Quebecu, gdzie oceniono każdą z kandydatur i odrucono te dwie ocenione najgorzej, a nimi okazały się kandydatury Baku i Dohy. Nieoficjalnie jednak mówi się, że powodem odrzucenia tych kandydatur jest fakt, że stolica Azerbejdżanu gościła Igrzyska Europejskie 2015, a w Katarze w 2022 odbędą się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej i z tych przyczyn to właśnie te dwie kandydatury nie znalazły uznania w oczach delegatów MKOl.

 

Do ostatecznego starcia stanęły więc Madryt, Stambuł i Tokio. Przed 125. Sesją MKOl, która odbyła się w dniach 7-10 września 2013 roku w Buenos Aires, to właśnie Japończykom dawano największe szanse na wygranie wyścigu o Igrzyska 2020. Kandydaturę Madrytu odrzucano z powodu dośyć małej różnicy czasowej od poprzednich Igrzysk w Europie (Londyn 2012, a Azja gościła olimpijczyków jednak cztery lata wcześniej), natomiast Stambuł nie miał zbyt wielkiej estymy wśród delegatów, którzy na Turcję nie patrzyli zbyt przychylnie.

 

I doniesienia prasowe znalazły swoje odzwierciedlenie w głosowaniu. W pierwszej turze doszło do ciekawego wydarzenia - Tokio otrzymało 42 głosy, a Madryt i Stambuł dokładnie po 26. Potrzebna była zatem dogrywka, w której stolica Turcji wygrała ze stolicą Hiszpanii w stosunku 49:45. Awans Stambułu do drugiej rundy głosowań praktycznie rozwiewał wątpliwości, która nazwa znajdzie się na karteczce wyciągiętej przez szefa MKOl. Głosowanie tylko to potwierdziło - Tokio wygrało ze Stambułem w stosunku 60:36 i tym oto sposobem za niecały rok stolica Japonii ugości najlepszych sportowców na świecie.