Siatkówka plażowa - ME: kontuzja Piotra Kantora, Polacy kończą na 4. miejscu
CEV.lu

Siatkówka plażowa - ME: kontuzja Piotra Kantora, Polacy kończą na 4. miejscu

  • Dodał: K K
  • Data publikacji: 11.08.2019, 22:15

Po wczorajszym udanym dniu na piaskach w Moskwie, także w niedzielę Polacy stanęli przed szansą zdobycia medalu. Niestety, ich plany pokrzyżowała kontuzja Piotra Kantora.

 

Para Kantor/Łosiak podejmowała w półfinale świetnie spisujących się Norwegów, Mola i Soruma. Biało-Czerwoni grali niezłą siatkówkę, dzięki czemu wygrali inaugurującą partię. W drugiej także byli na dobrej drodze do zakończenia meczu i awansu do finału, niestety przy stanie 16:15 Polacy poprosili o przerwę medyczną w związku z urazem Piotra Kantora. Nasi reprezentanci zdołali wrócić na boisko, jednak pauza w grze wybiła ich z rytmu. Norwegowie doprowadzili do tie-breaka, którego także przekuli w swoje zwycięstwo. 

 

W drugim półfinale reprezentanci gospodarzy zagrali zdecydowanie lepiej od przeciwników z Austrii. Siemienow i Leszukow sukcesywnie odrabiali punkty stracone w pierwszym secie i zdołali go wygrać. W drugim grali jeszcze skuteczniej i awansowali do finału.

 

Wobec rezygnacji Polaków z dalszej gry, Ermacora/Pristauz zdobyli brązowe medale. Złoty krążek obronili Mol i Sorum. W obu setach wyrównana gra toczyła się do stanu 10:10 - później obrońcy tytułu zostawiali w tyle swoich rywali, nie pozwalając na odebranie sobie zwycięstwa.

 

Mol/Sorum [NOR] - Kantor/Łosiak [POL] 2:1 (22:24, 21:17, 15:9)

Siemienow/Leszukow [RUS] - Ermacora/Pristauz [AUT] 2:0 (21:17, 21:16)

Mol/Sorum [NOR] - Siemienow/Leszukow [RUS] 2:0 (21:12, 21:18)

 

Poza Mistrzostwami Europy Polskie pary wałczyły także w Vaduz i Budapeszcie. W pierwszym turnieju Miłosz Kruk i Dominik Poznański nie zdołali przebrnąć przez drugą rundę kwalifikacji. W turnieju głównym reprezentowali nas Mariusz Prudel i Mikołaj Miszczuk. Panowie dotarli do ćwierćfinału, w którym w dwóch setach ulegli Rosjanom. Stolica Węgier była areną zmagań dla par Korycki/Lech i Kaczmarek/Sdebel. Oba duety rozpoczęły grę od I rundy kwalifikacji, z której wywalczyły awans do turnieju głównego. Dzięki jednemu zwycięstwu grupowemu przepustkę do najlepszej 12-stki uzyskali Korycki/Lech, przegrywając w kolejnym spotkaniu z Grekami. Kaczmarek i Sdebel nie wyszli z grupy - powodem była także kontuzja, przez co jeden mecz musieli oddać walkowerem.