Szermierka - MŚ: koniec mistrzostw dla Polski. Florecistki na 7. miejscu

Szermierka - MŚ: koniec mistrzostw dla Polski. Florecistki na 7. miejscu

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 22.07.2019, 20:43

Porażka polskich florecistek w ćwierćfinale z Francuzkami była najważniejszym wydarzeniem związanym ze startem Polaków przedostatniego dnia Mistrzostw Świata w szermierce. Poległy też nasze reprezentacje szablistek i florecistów, co oznacza, że to koniec czempionatu globu dla Biało-Czerwonych. Był to dla nas bardzo nieudany turniej.

 

Po wczorajszych zwycięstwach z reprezentantkami Filipin i Niemiec, dziś około 9 Polki zmierzyły się z Francuzkami. Stawką tego pojedynku był półfinał i możliwość walki o medale. Polki na ten mecz wyszły w składzie Julia Walczyk, Hanna Łyczbińska i Martyna Długosz. Po stronie rywalek stanęły do walki Pauline Ranvier, Ysaora Thibus i Anita Blaze. Ta ostatnia w trakcie pojedynku z powodu kontuzji została zastąpiona przez Solene Butruille. Początek walki zdecydowanie dla Francuzek. Walczyk nie zdobyła nawet jednego oczka z Ranvier i nasze reprezentantki od początku musiały gonić. Szybko straty zostały odrobione i po czwartej walce Łyczbińskiej z Ranvier było 15:15. Chwilę zespoły trzymały wyrównany wynik, później jednak "Trójkolorowe" znowu przejęły inicjatywę, ale dzięki kolejnej  świetnej walce Łyczbińskiej przed ostatnimi dwiema walkami było 32:32. Decydująca była potyczka Długosz z Ranvier. Rywalka wygrała tę batalię 8:3 i nawet nieźle walcząca Julia Walczyk nie dała rady odrobić strat. Polki przegrały 39:45 i musiały się pożegnać z szansami na medal. W ostatnich dwóch walkach turnieju Polki walczyły z azjatyckimi reprezentacjami - najpierw przegrały z Japonią 29:34, później jednak okazały się lepsze od Koreanek w stosunku 29:28. To dało 7. miejsce.

 

Francuzki pokonały Polki, ale... był to ich ostatni wygrany pojedynek na tym turnieju, przez co "Trójkolorowe" skończyły bez medalu. Najpierw uległy w meczu o finał Włoszkom 37:45, potem o brąz przegrały 43:45 z USA. W finale zmierzyły się ze sobą Włoszki i Rosjanki. Był to dramatyczny mecz zakończony zwycięstwem "Sbornej" - 43:42. Dziś rozstrzygnięty został też turniej szpadzistów. W półfinałach zwycięskie okazały się drużyny Ukrainy (38:24 z Chinami) oraz Francji (45:27 ze Szwajcarią). Trzecie miejsce przypadło w udziale Helwetom, którzy pokonali rywali 45:35. W finale początkowo prowadzili Ukraińcy, ale to Francuzi lepiej skończyli pojedynek, wygrywając 45:37.

 

Wyniki florecistek:
1. Rosja
2. Włochy
3. USA
4. Francja
==================
7. Polska

 

Wyniki szpadzistów:

1. Francja
2. Ukraina
3. Szwajcaria
4. Chiny
==================
19. Polska

 

Marne szanse na dobre występy upatrywaliśmy wśród szablistek i florecistów - specjaliści od tych dwóch broni będą jutro ze sobą rywalizować o medale, ale dziś rozpoczęli już turniej drużynowy. Sylwia Matuszak, Małgorzata Kozaczuk i Marta Puda turniej rozpoczęły od pojedynku z Kolumbią, w którym cały czas prowadziły i tylko dzięki małemu kryzysowi w środku pojedynku, który dopadł Martę Pudę zwycięstwo nie było bardziej okazałe, niż 45:42. W 1/8 finału przyszedł dużo trudniejszy pojedynek z Węgierkami. Do składu na ten mecz za Pudę weszła Angelika Wątor, to jednak nie pomogło. Przez większą część walki przeciwniczki prowadziły 5 -7 punktami i dopiero pod koniec ta strata się zmniejszyła, ale nie na tyle, by wygrać z Madziarkami. Mecz zakończył się wynikiem 41:45. Pozostała naszym paniom walka o miejsca 9-16. W pierwszej rundzie tej fazy Puda, Matuszczak i Wątor rozbiły Hongkong 45:24. Kolejnymi rywalkami były Hiszpanki, które nie poddały się tak łatwo. Po długim, wyrównanym meczu Polki okazały się jednak lepsze w stosunku 45:39. W ostatnim meczu turnieju przyszło im rywalizować z Japonią o miejsce 9. w klasyfikacji generalnej. W tym meczu z polskiej strony na planszy pojawiły się Matuszak, Kozaczuk i Puda. Ta trójka nie dala jednak rady gospodyniom przyszłorocznych igrzysk, przegrywając 34:45. Dziesiąte miejsce nie przybliża Polek do lokaty w rankingu dającej przepustkę na igrzyska.

 

Floreciści - Leszek Rajski, Michał Siess i Krystian Gryglewski swój turniej rozpoczęli od pojedynku z Kuwejtczykami, którym dali zdobyć tylko 16 punktów. Zdecydowanie gorzej było w meczu z Hongkongiem, gdzie Gryglewski zastąpiony został przez Andrzeja Rządkowskiego, choć potem wskoczył do skłądu jako rezerwowy, by rozegrać jedną walkę. Te manewry nie zdały się na wiele, bo Polacy przegrali 39:45. Siess, Rządkowski i Gryglewski stanęli do pierwszego meczu o miejsca 9-16 z Duńczykami. Od czwartej walki na prowadzeniu byli nasi floreciści, po ośmiu walkach prowadzili nawet 40:35, ale wszystko zmarnował Rządkowski, przegrywając z Thomasem Bergiem 3:9! Na szczęście kolejne dwa mecze zakończyły się wygranymi Polaków - najpierw w stosunku 45:43 pokonana została Kanada, a na koniec, w meczu o 13. miejsce zwyciężyliśmy 45:38 Ukrainę. Jednak to 13. miejsce wcale nie zwiększa polskich szans na olimpijską kwalifikację.

 

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.