Tour de France: Ewan najlepszy w Tuluzie
youkeys/wikimedia commons

Tour de France: Ewan najlepszy w Tuluzie

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 17.07.2019, 17:54

Jedenasty etap Tour de France padł łupem Caleba Ewana z Lotto Soudal. Dla Australijczyka jest to pierwsze zwycięstwo w Wielkiej Pętli. Koszulkę lidera utrzymał Julian Alaphilippe (Deceuninck - Quick Step).

 

Po dniu przerwy kolarze mieli do pokonania 167 km z Albi do Tuluzy. W pierwszej części etapu znajdowały się dwie górskie premie, a druga część była stosunkowo płaska. Był to, więc idealny etap dla sprinterów.

 

Kolarze wystartowali w Albi, gdzie dwa dni temu zwycięstwo odniósł Wout van Aert (Jumbo Visma). Od razu po starcie ostrym zaatakowało czterech kolarzy: Anthony Perez, Stéphane Rossetto (obaj Cofidis), Lilian Calmejane (Total Direct Energie) i Aimé De Gendt (Wanty-Groupe Gobert). Nikt więcej nie kwapił się do odjazdu i peleton odpuścił uciekinierów.

 

Ucieczka nie zyskała jednak zbyt dużej przewagi. Ekipy sprinterów delegowały kolarzy do pracy na czele głównej grupy. Najdłużej w peletonie pracowali: Maxime Monfort (Lotto Soudal), Tony Martin (Jumbo Visma) i Kasper Asgreen (Deceuninck - Quick Step). Ucieczka miała najwięcej trzy minuty przewagi. Najaktywniej jechał w niej Anthony Perez, który wygrał dwie górskie premie i był najszybszy na lotnym finiszu. Z peletonu Elia Viviani (Deceuninck - Quick Step) był pierwszy na lotnej premii.

 

Na etapie za wiele się nie działo. Kolarze jechali spokojnie, bo od jutra czekają na nich ciężkie górskie etapy w Pirenejach oraz jazda indywidualna na czas. 30 km przed metą w peletonie miała miejsce kraksa. Najbardziej ucierpiał w niej Niki Terpstra (Total Direct Energie) i wycofał się z wyścigu. Zamieszani w nią byli również Richie Porte (Trek Segafredo) i Nairo Quintana (Movistar), ale z pomocą swoich kolegów z drużyny doszli do peletonu. Straty poniósł natomiast były lider Giulio Ciccone (Trek Segafredo).

 

Ostatni z uciekinierów Aimé De Gent został doścignięty przez peleton 4,5 km przed metą. Wtedy do głosu doszły pociągi ekip sprinterów i próbowały jak najlepiej rozprowadzić swoich najszybszych kolarzy. Walkę tę wygrała drużyna Jumbo Visma, ale na kresce Dylana Groenewegena minimalnie wyprzedziła Caleb Ewan (Lotto Soudal) i odniósł zwycięstwo. Trzeci był Włoch Elia Viviani (Deceuninck - Quick Step). Liderem wyścigu pozostał Julian Alaphilippe (Deceuninck - Quick Step).

Jakub Łosiak

Wielki fan sportu, a w szczególności piłki nożnej, siatkówki i kolarstwa. Poza tym na portalu zajmuję się żeglarstwem i kombinacją norweską.