ME U-21: udana inauguracja Polaków, Belgia pokonana!
Tomasz Woźniak

ME U-21: udana inauguracja Polaków, Belgia pokonana!

  • Dodał: Jakub Łosiak
  • Data publikacji: 16.06.2019, 20:21

Młodzieżowa reprezentacja Polski świetnie rozpoczęła finałowy turniej mistrzostw Europy. W inauguracyjnym spotkaniu podopieczni Czesława Michniewicza pokonali Belgów 3:2. Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Szymon Żurkowski, Krystian Bielik i Sebastian Szymański.

 

Selekcjoner naszej młodzieżowej reprezentacji Czesław Michniewicz nie mógł skorzystać w inauguracyjnym meczu z Roberta Gumnego, który zmagał się z problemami żołądkowymi. Jego miejsce w pierwszym składzie zajął Karol Fila. Od pierwszej minuty zagrał natomiast kapitan Dawid Kownacki, który zdążył wyleczyć uraz.

 

Początek spotkania był raczej spokojny. Obie strony badały się, ale inicjatywę zaczęli przejmować Belgowie. To oni dłużej utrzymywali się przy piłce i byli bardziej cierpliwi. Aktywni byli skrzydłowi w drużynie Belgii, czyli Dodi Lukebakio i Isaac Mbenza, z którymi problemy mieli nasi boczni obrońcy. Jako pierwszy próbkę swoich możliwości dał Orel Mangala, popisując się kapitalnym strzałem z dystansu. Na nasze szczęście piłka trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Kamila Grabarę.

 

Tyle szczęścia nie mieliśmy chwilę później. Po akcji i zagraniu Mbenzy, w pole karne zza naszych obrońców wybiegł Aaron Leya Iseka i skierował piłkę do bramki. Był to słabszy okres gry Polaków, Belgowie nas zdominowali i mieli szansę na podwyższenie prowadzenia. Kapitan Belgów Siebe Schrijvers w sytuacji sam na sam z Grabarą uderzył jednak fatalnie i mogliśmy odetchnąć. 

 

W 26. minucie Polacy w końcu przeprowadzili składną akcję i od razu przyniosła ona wyrównanie. Piłkę dostał Szymon Żurkowski i, nie zastanawiając się zbyt długo, oddał mocny strzał po ziemi. Był on na tyle precyzyjny, że piłki nie zdołał sięgnąć belgijski bramkarz i zatrzepotała ona w siatce. W dalszej fazie pierwszej połowy gra wyrównała się i coraz częściej gościliśmy pod polem karnym rywali. Akcje Belgów nie były już tak groźne jak w pierwszych dwudziestu minutach. Polacy stworzyli sobie dwie dobre okazje. Najpierw minimalnie po strzale z rzutu wolnego pomylił się Sebastian Szymański, a tuż przed przerwą, po cierpliwie rozgrywanej akcji, futbolówka trafiła do Dawida Kownackiego, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował jeden z obrońców.

 

Początek drugiej połowy był podobny do pierwszej. Belgowie starali się budować atak pozycyjny, a nasi reprezentanci czekali na błąd i byli nastawieni na kontrę. Zagrożenie stwarzaliśmy również po stałych fragmentach gry. W 52. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Filipa Jagiełły, najwyżej w górę wyskoczył Krystian Bielik i skierował ją do bramki, dając nam prowadzenie.

 

Wciąż musieliśmy jednak uważać na ataki Belgów, ponieważ po strzelonym golu cofnęliśmy się i pozwalaliśmy rywalowi na zbyt wiele. Belgowie nie potrafili wykorzystać dwóch dogodnych sytuacji i posyłali piłkę obok naszej bramki. Tak było w przypadku strzału Eliasa Cobbauta i Siebe Schrijversa.

 

Im bliżej było końca spotkania, tym Belgowie grali coraz bardziej nerwowo, decydowali się coraz częściej na strzały z dystansu, które nie przynosiły oczekiwanego skutku. Wciąż naciskali nas skrzydłowi, ale stoperzy nie pozwalali napastnikom na dojście do dośrodkowań. Nasi reprezentanci momentami starali się uspokoić sytuację i wymieniali kilka podań między sobą w środkowej strefie boiska.

 

W 78. minucie przenieśliśmy ciężar gry pod pole karne rywala i wymieniliśmy tam kilka podań. Z prawej strony świetnie powalczył Żurkowski i zagrał wzdłuż bramki. Do odbitej piłki pierwszy dobiegł Sebastian Szymański i podwyższył nasze prowadzenie na 3:1. Po golu trochę się rozluźniliśmy i błąd popełnił Pestka, ale w ostatniej chwili przed utratą gola uratował nas Mateusz Wieteska. Belgowie mieli jednak rzut rożny i zdobyli po nim gola kontaktowego, a dokładnie uczynił to Dion Cools. W końcówce meczu zaczęła się tzw. obrona Częstochowy. Belgowie atakowali, a my wybijaliśmy piłki jak najdalej od własnej bramki. Udało nam się jednak bramki nie stracić i triumfowaliśmy w meczu otwarcia mistrzostw Europy.

 

Polska - Belgia 3:2 (1:1)

 

Bramki: Żurkowski (26'), Bielik (52'), Szymański (78') - Leya Iseka (16'), Cools (84')

 

Polska: Grabara - Fila, Wieteska, Bielik, Pestka - Dziczek, Jagiełło (88' Bochniewicz), Żurkowski - Szymański, Kownacki, Michalak (90+1' Jóźwiak)

 

Belgia: Jackers - De Norre (81' Amuzu), Faes, Cobbaut, Cools - Heynen, Mangala, Lukebakio, Schrijvers, Mbenza (90' Saelemaekers) - Leya Iseka (63' Verschaeren)

 

Kartki: Bielik, Grabara, Jóźwiak - Faes, Lukebakio

 

Jakub Łosiak

Wielki fan sportu, a w szczególności piłki nożnej, siatkówki i kolarstwa. Poza tym na portalu zajmuję się żeglarstwem i kombinacją norweską.