MŚ U-20: siedem bramek w meczu Argentyny!
Tomasz Woźniak

MŚ U-20: siedem bramek w meczu Argentyny!

  • Dodał: Konrad Lubaszewski
  • Data publikacji: 25.05.2019, 22:30

W trzecim dniu Mistrzostw Świata do lat 20. rozgrywanym w Polsce oglądaliśmy zmagania drużyn z grup E i F. Każde z czterech spotkań było wyrównane i nawet zdecydowani faworyci mieli problemy, aby zacząć turniej od zwycięstwa. Najbardziej emocjonujące spotkanie mogliśmy oglądać w Tychach, gdzie Argentyna mierzyła się z RPA.

 

GRUPA E

 

Francja – Arabia Saudyjska 2:0 (1:0)

Fofana (43’), Gouiri (75’)

 

W pierwszym meczu tej grupy faworyzowana Francja podejmowała ekipę Arabii Saudyjskiej. Już w 12. minucie Faraj Al-Ghashayan został odesłany do szatni po tym, jak otrzymał czerwoną kartkę za faul na jednej z gwiazd ekipy trójkolorowych, jakim niewątpliwie jest Boubakary Soumare. Pomocnik Lille musiał zejść z boiska po tym wydarzeniu. Mimo przewagi jednego zawodnika, Trójkolorowi długo nie potrafili sforsować defensywy Saudyjczyków. Udało się to dopiero w 43. minucie, kiedy zgranie głową Amine Gouiriego dotarło do Youssoufa Fofana, a ten strzałem z szesnastu metrów umieścił piłkę w siatce. Druga połowa nadal wyglądała na mecz do jednej bramki, ale zawodnicy w zielonych trykotach dobrze ustawiali się w defensywie nie pozwalając Francuzom na zmianę wyniku. Z czasem jednak coraz bardziej widoczne było zmęczenie zawodników z Półwyspu Arabskiego spowodowane grą w osłabieniu, co poskutkowało utratą drugiej bramki w 75. minucie gry, której autorem był Gouiri. Do tego trafienia Arabia Saudyjska próbowała nielicznych kontrataków, jednak po nim mecz się nieoficjalnie zakończył. Francuzi próbowali jeszcze pokusić się o trzecie trafienie, jednak Andulrahman Al-Shammari strzegący bramki „gości” dobrze wywiązywał się ze swojego zadania. Mimo porażki, Saudyjczycy mogą z optymizmem patrzeć na pozostałe mecze w grupie, ponieważ byli dzisiaj dla Francji trudną przeszkodą, mino, że niemal cały mecz rozegrali w dziesiątkę.

 

Panama – Mali 1:1 (0:1)

Valanta (k. 87’) - Konte (39’)

 

Reprezentacja Mali była stawiana w roli faworyta przed tym pojedynkiem. Początek spotkania potwierdzał tę tezę, jednak piłkarze z Afryki nie potrafili mieli trudności w starciu z obroną zespołu z Ameryki Środkowej. Panama czekała na okazję do kontrataku, jednak gdy się taka nadarzyła, to Malijczycy zdołali odebrać im piłkę i wykorzystać zdezorganizowane szyki obronne przeciwników trafiając na 1:0. Strzelcem bramki był Boubacar Konte, który zastąpił w pierwszym składzie Sekou Koitę, który dołączy do drużyny w następnych spotkaniach. W drugiej połowie Panama zaczęła prowadzić bardziej wyrównaną walkę z drużyną Mali. Gdy wszystko wskazywało na to, że trzy punkty powędrują na konto Malijczyków, w 86. minucie Abdoulaye Diaby, rozgrywający do tej pory bardzo dobry mecz, sfaulował napastnika przeciwników i sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Diego Valanta. Panama próbowała jeszcze powalczyć o pełną pulę, ale bez skutku i mecz zakończył się remisem.   

 

TABELA GRUPY E

L.p.

Drużyna

Punkty

Bilans

1.

Francja

3

2-0

2.

Panama

1

1-1

3.

Mali

1

1-1

4.

Arabia Saudyjska

0

0-2

 

 

GRUPA F

 

Portugalia – Korea Południowa 1:0 (1:0)

Trincao (7’)

 

W pierwszym dzisiejszym meczu oglądaliśmy rewanż za 1/8 finału poprzednich Mistrzostw Świata u-20, kiedy to Portugalczycy pokonali Azjatów 3:1. Początek spotkania mógł wskazywać na podobnie jednostronny pojedynek, ponieważ już w 7. minucie meczu piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego wyszli na prowadzenie za sprawą Trincao. Zawodnik Bragi wykorzystał prostopadłe podanie od Joty i po rajdzie środkiem boiska pokonał koreańskiego bramkarza w sytuacji sam na sam, strzelając pomiędzy jego nogami. Choć po zdobyciu tej bramki można było odnieść wrażenie, że drużyna Portugalii pójdzie za ciosem, to tak się nie stało. W drugiej połowie Koreańczycy przejęli inicjatywę, ale mimo znaczącej przewagi w posiadaniu piłki, nie potrafili wyrównać. Mecz nie należał do najładniejszych, jednak w fazie grupowej najważniejsze są punkty, a ich komplet powędrował w ręce faworytów tego pojedynku.

 

Argentyna – RPA 5:2 (1:1)

Vera (4’), Barco (62', 72'), Alvarez (78'), Gaich (90+2') – Phillips (23’), Foster (k.86')

 

Na pierwszą bramkę kibice w Tychach czekali zaledwie niecałe cztery minuty. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Fausto Vera urwał się obrońcom i mocnym strzałem głową wyprowadził Argentynę na prowadzenie. Albicelestes przeważali, ale następna bramka należała do piłkarzy z Afryki. W 23. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, Manuel Roffo źle obliczył tor lotu piłki i niepotrzebnie wyszedł z bramki. Błąd ten wykorzystał Keenan Phillips i strzałem głową doprowadził do wyrównania, był to pierwszy celny strzał południowoafrykańskiej drużyny. Ta bramka wyraźnie odwróciła przebieg tego spotkania i dodała skrzydeł piłkarzom w zielono-żółtych strojach, którzy raz po raz wyprowadzali ataki na bramkę Argentyńczyków. Po zmianie strony wszystko "wróciło do normy" i to piłkarze z Ameryki Południowej prowadzili grę. W 62. minucie arbiter główny - Ivan Kruzliak zdecydował, po analizie VAR, że kilka minut wcześniej obrońca RPA faulował w polu karnym i podyktował jedenastkę. Do tego stałego fragmentu gry podszedł Ezequiel Barco i pewnym strzałem w lewy górny róg bramki zmienił wynik na 2:1. Trzy minuty później po raz kolejny sędzia skorzystał z analizy wideo, po czym pokazał czerwoną kartkę Phillipsowi, a RPA od tego momentu grało w dziesiątkę. W 72. minucie oglądaliśmy prawdopodobnie najładniejszą bramkę w dotychczasowych spotkaniach tego turnieju. Barco wspaniałym strzałem z woleja, z pierwszej piłki, pokonał bramkarza RPA i wyprowadził swój zespół na dwubramkowe prowadzenie. Piłkarze z Afryki mieli coraz większe problemy i wydawało się, że pogodzili się z porażką. W 78. minucie Julian Alvarez wykorzystał brak koncentracji obrońców i strzałem z piątego metra, po dośrodkowaniu Adolfo Gaichy zdobył czwartą bramkę dla Albicelestes. Na otarcie łez piłkarze z południa Afryki wywalczyli rzut karny w 86. minucie, który został pewnie wykorzystany przez Lyle Fostera. Kibice na stadionie w Tychach zdecydowanie nie mogli narzekać na nudę. W drugiej minucie doliczonego czasu gry oglądaliśmy siódmą w ogóle, a piątą dla Argentyny, bramkę. Jej autorem był Adolfo Gaich.

 

TABELA GRUPY F

L.p.

Drużyna

Punkty

Bilans

1.

Argentyna

3

5-2

2.

Portugalia

3

1-0

3.

Korea Południowa

0

0-1

4.

RPA

0

2-5