Hokej - MŚ elity: rosyjska demolka

Hokej - MŚ elity: rosyjska demolka

  • Dodał: Remigiusz Nowak
  • Data publikacji: 15.05.2019, 22:17

Mistrzostwa Świata w hokeju na lodzie rozkręciły się na dobre, dziś najbardziej zacięty przebieg miało spotkanie Niemców ze Słowakami, z kolei Rosjanie zdemolowali wyraźnie słabszych od nich Włochów.

 

USA - Wielka Brytania 6:3 (1:1, 3:1, 2:1)

 

Wielka Brytania przez 30 minut prowadziła wyrównaną grę z wyżej notowanym rywalem. Wprawdzie to gracze z Europy pierwsi stracili gola podczas gry w osłabieniu (dla USA trafił van Riemsdyk), ale szybko wyrównali (trafienie Hammonda) i pierwsza tercja zakończyła się remisem. W drugiej części gry meczu na ławce kar wylądował Hammond i to był początek dominacji Amerykanów. Najpierw drugiego gola dla przybyszy zza oceanu zdobył Keller, dwie minuty później podwyższył Kreider, czwarte oczko dołożył Debrincat. Sześć sekund przed syreną na koniec tercji na drugą bramkę dla Wielkiej Brytanii ustrzelił jeszcze Perlini, ale na przerwę spokojni schodzili reprezentanci USA. Trzecia część gry nie przyniosła zmiany obrazu meczu, wynik podwyższyli Kane i Ryan, ostatnim trafieniem meczu był gol Daviesa, który nie mógł już odmienić losów spotkania.

 

Niemcy - Słowacja 3:2 (0:0, 1:2, 2:0)

 

Niezwykle zacięty przebieg miał mecz Słowaków z Niemcami. Obie drużyny są w diametralnie różnym położeniu, dziś nie było jednak widać, że Niemcy są liderami grupy A. To Słowacy nacierali, notowali dużą większą liczbę strzałów na bramkę rywala, ale to nasi zachodni sąsiedzi otworzyli wynik spotkania w 24. minucie (gol Michaelisa). Kilka minut później posypały się na nich kary, a Holzer wyleciał z lodowiska na 10 minut. To był moment, który doskonale wykorzystali Słowacy, którzy błyskawicznie objęli prowadzenie (najpierw Sekera, potem Hudacek). Niestety, sytuacja odwróciła się w trzeciej tercji: Nagy powędrował na ławkę kar na 10 minut, a Niemcy przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść w ostatnich dwóch minutach: najpierw trafił Eisenschmid, a 30 sekund przed końcem Draisaitl ustalił wynik spotkania na 3:2 dla Niemców, którzy pozostali na fotelu lidera grupy B.

 

Szwajcaria - Norwegia 4:1 (1:0, 1:0, 2:1)

 

Lider grupy B mierzył się z przeciwnikiem, który nie ugrał jeszcze na tych mistrzostwach punktu, zwycięstwo nie zostało jednak podane Szwajcarom na tacy, mimo, że kontrolowani cały czas wynik. Już w 6. minucie Ambuhl otworzył wynik spotkania, ale do następnego gola trzeba było czekać do początku drugiej tercji, gdy podwyższył Hischier. Norwegowie próbowali, ale nie potrafili wstrzelić się w bramkę Szwajcarów. W trzeciej części gry Helweci tylko umacniali swoją przewagę nad rywalem (gole Hofmanna i Ambuhla), rodakom Marit Bjoergen ta sztuka udała się dopiero dwie minuty przed końcem spotkania (Lindstrom). W spotkaniu sporo było kar, przegrana drużyna miała na swoim koncie m.in. dwa takie upomnienia w wymiarze dziesięciominutowym. 

 

Rosja - Włochy 10:0 (4:0, 4:0, 2:0)

 

Bez emocji odbył się mecz Rosji z Włochami, w którym ci pierw zdemolowali tych drugich. Spotkanie bez historii, w pierwszej i drugiej tercji Sborna aplikowała rywalom po cztery bramki, w trzeciej ograniczyli się do dwóch trafień. Zwycięzcy oddali 40 strzałów na bramkę wobec 15 Włochów. Rosja wraz ze Szwajcarią pozostają wciąż niepokonanymi ekipami w grupie B, ich dzisiejsi przeciwnicy wciąż nie zaliczyli na tych mistrzostwach trafienia.