Chinki triumfatorkami drużynowych mistrzostw świata. Polki kończą turniej na 15. miejscu

Chinki triumfatorkami drużynowych mistrzostw świata. Polki kończą turniej na 15. miejscu

  • Dodał: Łukasz Nocuń
  • Data publikacji: 05.05.2018, 22:14

Rywalizujące w play offach o miejsce 13. Polki uległy dzisiaj reprezentantkom Stanów Zjednoczonych 2:3. Ta porażka oznacza koniec startów biało-czerwonych w szwedzkim Halmstad.

 

Polki po wczorajszym zwycięstwie ze Szwedkami wciąż pozostawały w grze o 13. miejsce, ale co najważniejsze zapewniły sobie start w kolejnej edycji DMŚ. Kolejną przeszkodą w turnieju były zawodniczki ze Stanów Zjednoczonych. Trener Michał Dziubański, podobnie jak wczoraj, do gry z desygnował Natalię Partykę, Katarzynę Grzybowską-Franc oraz Natalię Bajor. 

 

Mecz rozpoczął się dla biało-czerwonych niekorzystnie, ponieważ Grzybowska-Franc nie znalazłą recepty na dobrze dysponowaną Yue Wu i przegrała z nią aż 0:3. Do remisu doprowadziła Natalia Partyka, a chwilę poźniej prowadzenie naszym reprezentantkom zapewniła Natalia Bajor, która wygrała bez straty seta z nienotowaną na światowych listach Xinyue Wang. Jako pierwsza szansę zamknięcia pojedynku z USA otrzymała Partyka, ale nie skorzystała z tej okazji. Wielokrotna mistrzyni paraolimpijska przez spotkania toczyła wyrownaną walkę z Yue Wu. Była blisko prowadzenia 2:1, jednak w kóncówce zabrakło jej energii i przegrała 1:3. Swoją szansę zmarnowała też Grzybowska-Franc. Bohaterka wczorajszego dnia także nie dała rady zapewnić zwycięstwa Polkom. Przegrała 0:3 z Lilly Zhang, tym samym kończąc udział reprezentantów Polski w turnieju.

 

Polska – USA 2:3

Katarzyna Grzybowska-Franc – Yue Wu 0:3 (8:11, 8:11, 9:11)
Natalia Partyka – Lily Zhang 3:1 (11:4, 12:10, 7:11, 11:2)
Natalia Bajor – Xinyue Wang 3:0 (11:9, 13:11, 11:6)
Natalia Partyka – Yue Wu 1:3 (9:11, 11:9, 9:11, 4:11)
Katarzyna Grzybowska-Franc – Lily Zhang 0:3 (12:14, 8:11, 10:12)

 

Rywalizacja w szwedzkim Halmstad wkracza w decydującą fazę. Wśród kobiet złote medale zdobyły oczywiście główne faworytki, czyli Chinki. W wielkim finale pokonały Japonki 3:1, a punkt na wagę złotego medalu zdobyła Liu Shiwen. W turnieju mężczyzn rozegrano dzisiaj półfinały. W pierwszym spotkaniu Chińczycy zdeklasowali gospodarzy 3:0. Prawdziwe emocje czekały jednak kibiców w starciu Niemców z reprezentantami Korei Południowej. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, Koreańczycy mieli nawet piłki meczowe na wagę finału, ale to ostatecznie Timo Boll i spółka zdołali odwrócić losy meczu i zatriumfować 3:2.

 

Finał kobiet
Chiny - Japonia 3:1

 

1/2 finału mężczyzn

Chiny - Szwecja 3:0

Niemcy - Korea Południowa 3:2