Philippe Gilbert zwycięzcą Paryż-Roubaix!

Philippe Gilbert zwycięzcą Paryż-Roubaix!

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 14.04.2019, 17:15

Philippe Gilbert wygrał 117. edycję legendarnego wyścigu Paryż-Roubaix. Na welodromie w Roubaix Belg wyprzedził Nilsa Politta. Tym samym Gilbert ma na swoim koncie wygrane w czterech różnych monumentach.

 

Po raz 117. w historii odbył się klasyczny wyścig Paryż-Roubaix nazywany "Piekłem Północy". Kolarze wystartowali z Compiegne i po pokonaniu 257 kilometrów finiszowali na welodromie w Roubaix. Na trasie znalazło się 29 sektorów kocich łbów, których łącznie było aż 54,5 kilometra. Pięć gwiazdek otrzymały najtrudniejsze sektory: Trouve d'Arenberg, Mons-en-Pevele i Carrefour de l'Arbre.

 

 

Na uformowanie się ucieczki trzeba było czekać prawie aż do wjechania na pierwszy sektor bruku, czyli prawie po 100 kilometrach. W końcu od peletonu oderwała się mocna grupa 22 kolarzy. Znalazło się w niej dwóch Polaków - Maciej Bodnar (Bora-hansgrohe) i Kamil Gradek (CCC Team). Oprócz nich byli też m.in.: Michael Schar (Szwajcaria, CCC Team), Yves Lampaert, Tim de Clercq (obaj Belgia, Deceuninck-Quick Step), Matti Breschel (Dania, EF Education First), Nils Politt (Niemcy, Katusha Alpecin) i Matteo Trentin (Włochy, Mitchelton Scott). Ten ostatni odpadł z czołówki z powodu defektu.

 

 

Czołowa grupa została dogoniona na 120 kilometrów przed metą. Tym samym podczas dzisiejszego wyścigu nie było żadnej klasycznej ucieczki. Z peletonu z powodu defektów odpadł Alexander Kristoff. Niecałe 100 kilometrów przed metą kolarze musieli się zmierzyć ze słynnym Laskiem Arenbergiem. Na tym sektorze zaatakował Stijn Vandenbergh (Belgia, AG2R La Mondiale), ale został szybko doścignięty. Z peletonu został Wout van Aert. Belg z Team Jumbo Visma prawie wrócił do głównej grupy, ale zaliczył upadek. Belg jednak dojechał do głównej grupy.

 

Na około 60 kilometrów przed metą odjechali: Philippe Gilbert (Belgia, Deceuninck-Quick Step), Nils Politt (Niemcy, Katusha Alpecin) i Rudiger Selig (Niemcy, Bora-hansgrohe). Ostatni z nich został, bo zaatakowała grupa z Peterem Saganem. Po Mons-en-Pevele na czele jechała grupa w składzie: Gilbert, Sagan, Politt, Van Aert, Sep Vanmarcke i Yves Lampaert. Czołowa szóstka wypracowała minutę przewagi i miała duże szanse na rozegranie między sobą walki o zwycięstwo.

 

Na ponad 20 kilometrów przed metą z czołówki zaatakowali Gilbert, Sagan i Politt. Na 5. sektorze (18 kilometrów do końca) dojechali do nich Vanmarcke i Lampaert. Z czołówki odpadł jedynie Van Aert. Na ostatnim pięciogwiazdkowym sektorze Carrefour de l'Arbre (numer 4) nikt nie zdołał odjechać. Na kolejnym fragmencie bruku zaatakował Nils Politt, za którym pojechał Philippe Gilbert.

 

Przewaga czołowej dwójki wzrosła. Vanmarcke miał problemy techniczne, Sagan osłabł, a Lampaert jechał po trzecie miejsce. Wszystko rozstrzygnęło się na welodromie w Roubaix. Na finiszu Philippe Gilbert pokonał Nilsa Politta. Dla Gilberta to zwycięstwo w czwartym monumencie w karierze. Do kompletu brakuje mu triumfu w Mediolan-San Remo. Łącznie w profesjonalnej karierze ma na swoim koncie już 75 zwycięstw. Trzecie miejsce zajął kolejny kolarz Deceuninck-Quick Step, Yves Lampaert.

 

Z Polaków sklasyfikowany został tylko Łukasz Wiśniowski. Kolarz CCC Team zajął 77. miejsce ze stratą 15 minut i 51 sekund. Przemysław Kasperkiewicz (Delko Marseille Provence) nie zmieścił się w limicie, a Kamil Gradek (CCC Team) i Maciej Bodnar (Bora-hansgrohe) nie ukończyli wyścigu.

 

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.