Badminton: rozgromieni Polacy

Badminton: rozgromieni Polacy

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 20.03.2019, 19:35

Trzy występy, trzy porażki, ani jednego wygranego seta i w sumie prawie zero emocji - to bilans występu Polaków w drugim dniu Orleans Masters.

 

To był zły, smutny dzień polskiego badmintona. Nasi najlepsi zawodnicy, marzący o starcie na igrzyskach olimpijskich w Tokio, dostali srogie baty od rywali bardziej doświadczonych, ogranych i wyżej notowanych, jedna z całą pewnością nie należących do ścisłej światowej czołówki. Najlepiej w tym wszystkim wypadł Michał Rogalski, który stoczył wyrównany bój z Luisem Penalverem z Hiszpanii. W pierwszym secie rywal przeważał od początku, ale nieznaczną różnicą punktową. W drugim Rogalski momentami nawet prowadził, była nadzieja na wyrównanie stanu meczu, jednak w końcówce Penalver zagrał kilka świetnych wymian i to wystarczyło na wygranie seta i meczu, a zarazem awans do III rundy.

 

Zdecydowanie bardziej dotkliwe były porażki naszych młodych duetów, które dwa lata temu sięgały po medale mistrzostw Europy juniorów. Wiktoria Dąbczyńska i Ola Goszczyńska przegrały z Angielkami Chloe Birch i Lauren Smith. W obu setach ich punktowy dorobek zatrzymywał się na mało imponującej cyfrze 8. Magdalena Świerczyńska i Paweł Śmiłowski przegrali w porównywalnie kiepskim stylu z Irlandczykami Samem i Chloe Magee. 

 

Martwi dyspozycja polskich czołowych badmintonistów u progu rozpoczynających się za niespełna dwa miesiące kwalifikacji olimpijskich. Jak widać przeskok z wieku juniora do elity nie jest łatwy. Nie pomagają też na pewno zawirowania w Polskim Związku Badmintona, fundowane wszystkim przez te same osoby, które kilka lat temu polską utalentowaną młodzież próbowały "zajechać" licznymi, bezsensownymi startami na własnym podwórku i w najbliższych okolicach. Tak im wciąż zostało - dobrze sobie radzą w turniejach niskiej kategorii, kiedy przychodzi wystąpić w turnieju wyższej nieco rangi przejście choćby jednej rundy jest problemem. Oczywiście w Orleanie losowanie nie było dobre, nasi trafili na wysoko rozstawionych rywali. Czyż jednak to nie jest już czas, by inni martwili się trafieniem w drabince na Olę i Wiktorię albo Magdę i Pawła?

 

Wyniki Polaków TUTAJ

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.