Biathlon - MŚ: kolejny skalp Hanny Oeberg. Polki daleko

Biathlon - MŚ: kolejny skalp Hanny Oeberg. Polki daleko

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 12.03.2019, 17:20

Hanna Oeberg po zeszłorocznym złotym medalu Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, tym razem najlepsza na Mistrzostwach Świata. Szwedka wygrała bieg indywidualny na własnej ziemi - w Oestersund, wyprzedzając Lisę Vitozzi i Justine Braisaz. Polki daleko.

 

Jako pierwsza z Polek - o 15:46 wystartowała Monika Hojnisz (numer 32), potem Kamila Żuk o 16:01 (numer 62) i dwie Polki obok siebie - o 16:12 Kinga Zbylut i pół minuty później Karolina Pitoń (numer 84 i 85). Najbardziej liczyliśmy na Monikę Hojnisz, która w tym sezonie bardzo dobrze spisywała się w tego rodzaju biegach - zajmując 2. miejsce w Pokljuce. W drugim starcie w Canmore na skróconym dystansie w tej rywalizacji była 31., ale wtedy na trasie warunki nie należały do najlepszych. Pamiętajmy też, że przed rokiem na Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu - Polka zajęła w tej specjalności 6. miejsce.

 

Początek rywalizacji zwiastował, że na strzelnicy naprawdę nie będzie dziś łatwo. Jeden niecelny strzał zaliczyła Kaisa Makarainen, ale samą siebie przebiła Anastasia Kuzmina, która aż cztery razy nie umieściła nabojów w tarczy. Monika Hojnisz podczas pierwszej wizyty zaliczyła jedno pudło i trochę zmniejszyła sobie margines błędu na kolejne wizyty.

 

Co ciekawe, druga strzelnica zweryfikowała trochę zapędy wielu faworytek. W stawce blisko 20 zawodniczek początkowo bezbłędne były tylko Fialkova i Zhuravok, które zresztą swoją serię przedłużyły na trzecie strzelanie. Ukrainka co prawda biegła bardzo słabo, ale Słowaczka zgłaszała akces nawet do złotego medalu. W międzyczasie do czołówki weszła też Laura Dahlmeier - również na pierwszych dwóch strzelaniach bezbłędna oraz nadzieja gospodarzy Hanna Oeberg, która objęła prowadzenie. W międzyczasie swoje drugie strzelanie oddała Monika Hojnisz i niestety swoją postawą spowodowała, że znowu musieliśmy mocno zweryfikować nadzieje medalowe, gdyż Polka dołożyła kolejny niecelny strzał.

 

Coś dziwnego stało się z Pauliną Fialkovą na czwartym strzelaniu. Słowaczka bardzo szybko zaliczyła cztery naboje, ale tuż przed piątym straciła rytm, zrobiła przysiad i powracając do pozycji strzeleckiej nie mogła się wystarczająco skoncentrować, spudłowała raz, co mogło ją kosztować medal. W tej sytuacji po komplecie strzelań czterech zawodniczek jedyną bezbłędną była Ukrainka Zhuravok, ale ona i tak do Fialkovej traciła ponad minutę - bardzo słabo spisując się w biegu. Tymczasem na trzecim strzelaniu w tym samym czasie po raz kolejny bezbłędna była Hanna Oeberg, która do Fialkovej traciła 12,8 sekundy. Tymczasem trzecie strzelanie Moniki Hojnisz... znowu dało jedno pudło (w sumie trzy). 

 

Jako pierwsza na mecie z bardzo wartościowym czasem zameldowała się Paulina Fialkova z czasem 43:55,9. W tej chwili mogła ona spoglądać na inne zawodniczki, które zagrażały jej w walce o medale - przede wszystkim Szwedkę Hannę Oeberg, mającą po trzech strzelaniach komplet zestrzelonych nabojów czy też Laurę Dahlmeier. Obie panie na ostatniej strzelnicy były bezbłędne, ale Szwedka miała komplet zestrzelonych strzałów i aż 50 sekund przewagi nad Pauliną Fialkovą, a Niemka jednak na trzecim strzelaniu zaliczyła jedno pudło.

 

Nieźle ostatnie strzelanie wykonała Monika Hojnisz - Polka była bezbłędna i ze strzelnicy wybiegała jako 17., co nie mogło dawać dobrego wyniku. Gdyby dalej nieźle biegła i strzelała Kamila Żuk, mógł być najlepszy polski rezultat dzisiaj, bo nasza Mistrzyni Świata Juniorów pierwszy raz była  bezbłędna, potem zaliczyła tylko jedno pudło. W międzyczasie na mecie Paulinę Fialkovą zmieniła na prowadzeniu Dahlmeier, ale stało się to tylko na kilkadziesiąt sekund, bo do mety dobiegła mistrzyni olimpijska Hanna Oeberg, która wyprzedziła Niemkę o 39,5 sekundy, zgłaszając swój akces do złotego medalu. Kolejne zawodniczki by walczyć o złoto musiały bezbłędnie strzelać i bardzo szybko biec, aby pokonać reprezentantkę gospodarzy.

 

Mogła to zrobić jednak już tylko Lisa Vitozzi. Faktycznie Włoszka strzelała dziś bezbłędnie, ale biegła zbyt wolno, by zagrozić Szwedce. Na mecie wszystko ułożyło się więc w ten sposób: złoto zdobyła z czasem 43:10,4 Hanna Oeberg, na drugim miejscu ze stratą 23,6 sekundy srebro zapewniła sobie Lisa Vitozzi, a brąz przypadł dziś Justine Braisaz, której strata wyniosła 32,5 sekundy. Polki dzisiaj zdecydowanie poniżej oczekiwań. Jako jedyna w pierwszej 40-tce zameldowała się Monika Hojnisz - 3 pudła, 39. lokata (+4:32,5). Kamila Żuk była 48 - 4 pudła (+5:15,9), Kinga Zbylut była 67. - 5 pudeł (+7:31,5), a w końcu Karolina Pitoń zajęła 73. lokatę - 4 pudła (+7:52,3).

 

1. Hanna Oeberg - Szwecja (0) - 43:10,4
2. Lisa Vitozzi - Włochy (0) +23,6
3. Justine Braisaz - Francja (1) +32,5
4. Laura Dahlmeier - Niemcy (1) +39,5
5. Paulina Fialkova - Słowacja (1) +45,5
6. Mona Brorsson - Szwecja (1) +49,9
=====================================
39. Monika Hojnisz - Polska (3) +4:32,5
48. Kamila Żuk - Polska (4) +5:15,9
67. Kinga Zbylut - Polska (5) +7:31,5
73. Karolina Pitoń - Polska (4) +7:52,3 

Radosław Kępys

Mam 27 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.